INFORMACJE

Rynek Lotniczy

Linie Lotnicze

Porty Lotnicze

Samoloty

Drony

Dostawcy Usług

Prawo

Turystyka

BRANŻA

Nawigacja powietrzna

Innowacje & Technologie

Personalne

Rozmowy PRTL.pl

Komentarz tygodnia

Aviation Breakfast

Polski Klub Lotniczy

Przegląd prasy

INNE

Księgarnia

Szkolenia i konferencje

Studenckie koła i org. lotnicze

Znajdź pracę

Katalog firm

Przydatne linki

REKLAMA





Partnerzy portalu



Language selection


English Deutsch French Russian

Komentarz tygodnia


Komentarz tygodnia 12.02-18.02.2016

Marek Serafin, 2016-02-19
     

Ryanair realizuje swoje plany ekspansji rynkowej w Niemczech

Prezes Ryanaira ogłosił, że od 1 listopada 2016 będą w Niemczech dwie nowe bazy przewoźnika - w Norymberdze i Hamburgu.

 

W pierwszej z nich będzie bazowany jeden samolot, a w Hamburgu - dwa. Zostanie uruchomione wiele nowych tras. Nie będzie wśród nich destynacji w Polsce, ale i tak jest to informacja bardzo interesująca z punktu widzenia rynku polskiego.

 

W ten sposób irlandzki przewoźnik potwierdza, że bardzo poważnie traktuje swoje zapowiedzi skokowego wzrostu obecności rynkowej w Niemczech. A to, co dzieje się w sąsiednim kraju ma mniej lub bardziej bezpośredni wpływ na nasz rynek.

 

Szczególnie istotna jest decyzja dotycząca Hamburga. Przez wiele lat ta część Północnych Niemiec była obsługiwana przez Ryanaira z taniego portu w Bremie. Obecnie, zgodnie ze swoją nową strategią, FR zdecydowanie rozbudowuje swoją obecność na największym lotnisku w regionie - Hamburgu. A warto tu zauważyć, że Hamburg jest znacznie większym lotniskiem niż Warszawa. W roku 2015 obsłużył o prawie 40% pasażerów więcej - 15,6 mln.

 

Uzasadniona jest chyba teza, że kolejne kroki Ryanaira na drodze do zdecydowanej rozbudowy obecności w największych, głównych portach europejskich, istotnie zwiększają prawdopodobieństwo, że przewoźnik uruchomi również rejsy z lotniska Chopina. Im dłuższa jest lista takich lotnisk, tym więcej pasażerów z/do aglomeracji warszawskiej Ryanair może pozyskać, gdy, obok Modlina, operować będzie również z WAW. Chodzi tu o wrażliwy cenowo ruch, który zdecydowanie woli latać z/do Brukseli, a nie Charleroi, z/do Kopenhagi a nie Malmoe, z/do Barcelony, a nie Gerony itd.

 

Na tej samej konferencji prasowej Michael O'Leary stwierdził, że coraz więcej lotnisk niemieckich kontaktuje się z przedstawicielami przewoźnika, gdyż obawiają się, że dwie niemieckie linie działające w „tanim segmencie rynkowym” będą miały coraz większe problemy. Chodzi tu o Air Berlin i Eurowings. O ile w tym drugim przypadku prezes FR chciał chyba nieco zbulwersować dziennikarzy, gdyż chodzi tu o członka grupy Lufthansy, to AB ma od wielu lat bardzo duże problemy finansowe, a ekspansja Ryanaira może je tylko pogłębić.

 

W kontekście ogłoszonych już oficjalnie planów dalszego rozwoju obecności FR w Niemczech warto też wspomnieć, że źródła zbliżone do portu monachijskiego informują, że w przyszłym roku możliwe jest uruchomienie połączeń irlandzkiej linii również z tego portu. Byłby to moment prawie historyczny. Ryanair pojawiłby się w drugim już wielkim hubie europejskim (po Amsterdamie).

 

Ogromna poprawa wyników finansowych Finnair-u

Odnotowujemy wyniki kolejnych europejskich linii sieciowych (i nie tylko), między innymi, po to, aby pokazać wyniki i sytuację LOT-u w pełniejszym kontekście.

 

Finnair jest, z tego punktu widzenia, szczególnie ważny, gdyż jest to jedna z ostatnich niezależnych europejskich linii tradycyjnych.

 

Finnair w roku 2015 odnotował zysk operacyjny na poziomie 23,7 mln EUR. W roku 2014 była strata 36,5 mln.

 

Wynik netto to zysk aż 82,5 mln, podczas gdy w roku 2014 była strata 89,7 mln.

 

Poprawa wyników jest imponująca, szczególnie w odniesieniu do wyniku netto. A prezes AY poinformował, że ze względu na transakcje hedgingowe, realizacja części korzyści finansowych związanych z bardzo niskimi cenami paliwa jest opóźniona.

 

Warto podkreślić, że przewoźnik tak znacznie poprawił swoje wyniki, mimo, iż dopiero obecnie przystępuje do dość szybkiej wymiany floty dalekiego zasięgu. Coraz bardziej niekonkurencyjne A330 i szczególnie A340 zastąpią samoloty nowej generacji, super nowoczesne A350. Jest to bardzo ważne na najważniejszym dla Finnair-u rynku: połączeniach Europa - Azja. Konkurenci przewoźnika operują tu zdecydowanie bardziej ekonomicznymi samolotami - głównie B777 i A380 oraz wchodzącymi do eksploatacji B787 i A350. Obecnie główny atut Finnair-u to nisza geograficzna, w jakiej położony jest hub przewoźnika - Helsinki. Ważna jest też znaczna liczba praw przelotu do Azji najkrótszą trasą - przez Syberię. Pisaliśmy już o tym wielokrotnie. Jeżeli dodamy do tego bardzo nowoczesną i ekonomiczna flotę dalekiego zasięgu, to perspektywy linii są bardzo dobre. Finnair będzie miał szansę na korzystną prywatyzację. Warunki powinny być zdecydowanie lepsze niż te, które byłyby zaproponowane 2-3 lata temu. 

 

Śniadanie prasowe PWC

W trakcie wtorkowego śniadania prasowego przedstawiciele PWC przedstawili swoją krótką ocenę stanu globalnego i polskiego rynku lotniczego w roku 2015 oraz spróbowali odpowiedzieć na pytanie, czy w roku bieżącym utrzymane będzie dynamiczne tempo wzrostu.

 

W przedstawionej prezentacji oraz w trakcie dyskusji podane zostały, dość dobrze już znane, powody tak szybkiego rozwoju przewozów lotniczych z/do Polski:

  • wciąż nie do końca wykorzystany potencjał rozwojowy,
  • gwałtowna ekspansja tanich linii oraz coraz ostrzejsza walka konkurencyjna Ryanair - Wizz Air,
  • bardzo „pro-rozwojowa” polityka cenowa linii lotniczych możliwa, między innymi, dzięki rekordowo niskim cenom ropy.

 

Zwrócono uwagę, że zdecydowana większość linii lotniczych, zarówno tanich, jak i tradycyjnych, istotnie poprawiła swoją rentowność, nie tylko dzięki niższym rachunkom za paliwo.

 

Szczególnie wśród przewoźników sieciowych, którzy ze względów historycznych mają problemy z poziomem kosztów jednostkowych, trwa ciągły proces optymalizacyjny.

 

Interesujące było tu zwrócenie uwagi na mniej znany element umożliwiający redukcję kosztów. Chodzi tu o zdecydowane upraszczanie procedur i procesów biznesowych, co umożliwia nie tylko zmniejszanie kosztów osobowych, ale również kosztów systemów itd.

 

Zdaniem PwC dynamika rozwoju rynku polskiego w roku 2016 będzie nadal bardzo wysoka i wyniesie 10%. Należy uznać to za bardzo „ambitne zadanie”, jeżeli uwzględnimy, że wzrost będzie następował od wysokiej bazy porównawczej.

 

Prezentację PWC „Wzbijając się ponad chmury. Czy rynek lotniczy utrzyma dynamiczne tempo wzrostu?” można znaleźć pod tym linkiem: http://www.slideshare.net/PwCPolska/wzbijajc-si-ponad-chmury      

 

Krótki komentarz PRTL.pl

Niewątpliwie warto odnieść się do prognozy wzrostu ruchu lotniczego w polskich portach lotniczych.

 

Naszym zdaniem dziesięcioprocentowa dynamika jest bardzo realna, jeżeli uwzględnimy, że:

  • znane już plany rozkładowe linii lotniczych, dotyczące trzech pierwszych miesięcy roku 2016 przewidują wzrost oferowania o około 11-12%. W ciągu najbliższych dziesięciu dni poznamy szczegółowe plany na sezon Lato 2016, ale należy się spodziewać również dwucyfrowej dynamiki wzrostu liczby oferowanych foteli,
  • rośnie udział, w oferowaniu i przewozach, tanich linii, które mają wyższe współczynniki wykorzystania miejsc pasażerskich,
  • zniesienie ograniczeń nałożonych przez KE umożliwia PLL LOT istotne zwiększenie oferowania, w sytuacji, gdy przewoźnik ma znaczne rezerwy sprzętowe,
  • wciąż zaostrza się walka konkurencyjna Ryanair - Wizz Air.

 

 

Marek Serafin

PRTL.pl

 

 

 

 

Tagi:

Baza | Finanse | Finnair | Komunikacja | Konkurencja | Oferowanie | Pasażer | Połączenia | Praca | PwC | Ryanair | Usługi


powrót


Aby otrzymać dostęp do komentowania artykułów musisz się zalogować.

LOGIN

HASŁO




Jeżeli nie masz jeszcze konta, załóż je teraz

Rejestracja


Komentarze do tego artykułu:

REKLAMA


REKLAMA



Informacje EKES



REKLAMA


Giełda transportowa
Clicktrans.pl







Home | O nas | Polityka prywatności | Korzystanie z serwisu | Reklama w portalu | Kontakt | Mapa strony