INFORMACJE

Rynek Lotniczy

Linie Lotnicze

Porty Lotnicze

Samoloty

Drony

Dostawcy Usług

Prawo

Turystyka

BRANŻA

Nawigacja powietrzna

Innowacje & Technologie

Personalne

Rozmowy PRTL.pl

Komentarz tygodnia

Aviation Breakfast

Polski Klub Lotniczy

Przegląd prasy

INNE

Księgarnia

Szkolenia i konferencje

Studenckie koła i org. lotnicze

Znajdź pracę

Katalog firm

Przydatne linki

REKLAMA





Partnerzy portalu



Language selection


English Deutsch French Russian

Komentarz tygodnia


Komentarz tygodnia 22.07-28.07.2016. Ciekawostki z rynku niemieckiego

Marek Serafin, 2016-07-29
     

Dwie informacje, które chcielibyśmy tu omówić mają, same w sobie, ograniczony zasięg i znaczenie, ale są przejawami innych zjawisk, znacznie ważniejszych.

 

Jak podał poważny dziennik finansowy Handelsblatt Grupa Lufthansy prowadzi rozmowy z Etihad w sprawie ewentualnego odkupienia przez LH praw Air Berlin do obsługi niektórych tras. Nie dotyczy to połączeń z Berlina i Dusseldorfu.

 

Jak widzimy, rozmowy prowadzone są ponad głowami szefostwa Air Berlin, mimo, iż Etihad jest mniejszościowym udziałowcem (29,2% akcji). Ale, jak firma „finansuje straty” (aż 446,6 mln EUR w 2015) to ma prawo do faktycznego decydowania.

 

Ktoś mógłby spytać, o co tu chodzi, skoro rynek UE jest w pełni zliberalizowany. Najprawdopodobniej w grę wchodzą trasy do krajów, z którymi Niemcy mają restryktywne umowy rządowe.

 

Równie proste jest wyjaśnienie, po co LH chce kupować trasy dla swojej taniej spółki-córki - Eurowings.

 

Wyjaśnił, to niedawno szef Grupy – Carsten Spohr. Jak stwierdził w rozmowie z ATW – Air Transport World) – większość europejskich tanich linii jest zbyt mała, aby przetrwać. Dlatego też, Eurowings musi szybko urosnąć, a jego flota powinna mieć ponad 100 samolotów. Podobne uzasadnienie miała propozycja współpracy handlowej, jaka grupą Lufthansy przedstawiła easyJetowi – razem będziemy znacznie więksi i łączy nas wspólny rywal – Ryanair.

 

Druga informacja dotyczy uruchomienia przez Singapore Airlines bezpośredniego połączenia do Dusseldorfu – obsługiwanego, trzy razy w tygodniu, przez A350-900. Obecnie SIA operuje jedynie do FRA i MUC.

 

Tu interesujące są dwie kwestie.

 

Pierwsza dotyczy elastyczności handlowej, jaką zapewniają mniejsze samoloty dalekiego zasięgu z rodziny B787 i A350.

 

Nadrenia-Westfalia to jeden z najbogatszych obszarów Niemiec i całej Europy. Ale DUS nie jest hub-em – SIA musi bazować jedynie na ruchu bezpośrednim SIN-DUS oraz tranzytowym z/do innych punktów w Azji i Australii. W takiej sytuacji mniejsze samoloty dalekiego zasięgu są optymalne. Tym bardziej, że dla najważniejszego ruchu – wysokopłatnego przeznaczono ponad 25% pojemności samolotu (42 miejsca w klasie Biznes i 24 w klasie Premium Economy). W klasie ekonomicznej jedynie 187 foteli. Jak widać SIA nie liczy na „masowy” tani ruch turystyczny.

 

Druga kwestia dotyczy realnego znaczenia współpracy aliansowej. SIA, razem z LH są w aliansie Star. Ale w przypadku ruchu pomiędzy Niemcami i Azją linie te są konkurentami. SQ nie może zbytnio polegać na tym, że LH będzie pomagała wozić ruch z/do Nadrenii/Westfalii poprzez obecnie obsługiwane hub-y we FRA i MUC.

 

Alians aliansem a biznes biznesem.

 

 

Marek Serafin      

PRTL.pl    

 

 

 

 

Tagi:

Air Berlin | Etihad Airways | Finanse | Inwestycje | Konkurencja | Lotnisko | Lufthansa | Obłożenie | Oferowanie | Popyt | Prawo | Rozwój | Samolot | Singapore Airlines


powrót


Aby otrzymać dostęp do komentowania artykułów musisz się zalogować.

LOGIN

HASŁO




Jeżeli nie masz jeszcze konta, załóż je teraz

Rejestracja


Komentarze do tego artykułu:

REKLAMA


REKLAMA



Informacje EKES



REKLAMA


Giełda transportowa
Clicktrans.pl







Home | O nas | Polityka prywatności | Korzystanie z serwisu | Reklama w portalu | Kontakt | Mapa strony