INFORMACJE

Rynek Lotniczy

Linie Lotnicze

Porty Lotnicze

Samoloty

Drony

Dostawcy Usług

Prawo

Turystyka

BRANŻA

Nawigacja powietrzna

Innowacje & Technologie

Personalne

Rozmowy PRTL.pl

Komentarz tygodnia

Aviation Breakfast

Polski Klub Lotniczy

Przegląd prasy

INNE

Księgarnia

Szkolenia i konferencje

Studenckie koła i org. lotnicze

Znajdź pracę

Katalog firm

Przydatne linki

REKLAMA





Partnerzy portalu



Language selection


English Deutsch French Russian

Komentarz tygodnia


Komentarz tygodnia 05-11.2017. Nowa strategia Grupy Lufthansa

Marek Serafin, 2017-05-12
     

Ponieważ mijający tydzień był bardzo bogaty w ważne i znamienne wydarzenia kilku z nim poświęcimy krótki komentarz, koncentrując się na najważniejszych aspektach.

 

Grupa Lufthansy w Polsce i regionie.

 

Ostatnie spotkanie prasowe Grupy Lufthansy było dobra okazją do przedstawienia obecnej strategii grupy oraz jej pozycji rynkowej w Polsce na tle regionu.

 

Tyko w niewielkim uproszczeniu można chyba stwierdzić, że strategia Grupy jest już wypracowana i weszła w fazę „optymalnej realizacji”. Najważniejsi gracze mają już przyznane role.

 

Zadanie trzech linii sieciowych (LH, LX, OS) to rozwijanie systemu czterech hub-ów, który zapewni grupie konkurencyjność globalną oraz pozycję lidera w tym segmencie ruchu na kontynencie europejskim. Dwie linie „point to point” – EW i SN powinny zdobyć pozycje liderów w odniesieniu do ruchu bezpośredniego na swoich rynkach lokalnych. Tu pewne zdziwienie może budzić fakt, iż SN Brussles został „zdegradowany” do tej kategorii. Najwyraźniej szefostwo grupy uznało, że piąty hub w BRU nie jest potrzebny, a w przypadku Belgii ogromne znaczenie ma wysokopłatny ruch bezpośredni (UE, NATO itd.). Spółki wchodzące w skład Grupy i zajmujące się sektorem usługowym (np. Lufthansa Technik) mają za zadanie zdobycie pozycji lidera globalnego.

 

W części handlowej ogromną rolę odgrywa współpraca handlowa z innymi partnerami – umowy code share, a, przede wszystkim Joint Venture. Po wejściu w życie miesiąc temu umowy z Air China, pokrywają one około 60% ruchu obsługiwanego przez grupę. I koncentrują się na tym najważniejszym – dalekodystansowym -wysokopłatnym. Pod tym względem pozycja konkurencyjna grupy, globalnie, jest najsilniejsza.

 

Wśród aktualnych wydarzeń największe znaczenie, dla grupy, mają:

 

  • wprowadzanie do floty A350, które przede wszystkim zastępują bardzo już przestarzałe A340. Pierwsze piętnaście tych samolotów zostanie ulokowane w MUC. Oznaczać to będzie bardzo istotne wzmocnienie roli portu, jako hub-u interkontynentalnego. Nie podjęto jeszcze decyzji, co do kolejnych dziesięciu samolotów.

  • uruchomienie w MUC nowego satelity z pięćdziesięcioma dwoma nowymi gate’ami,

  • inwestycje w cyfryzację o wartości około 0,5 mld EUR. W ciągu nieco ponad pół roku uruchomiony zostanie testowy projekt przesyłania odpowiedzi na pytania dotyczące najkorzystniejszych ofert cenowych za pośrednictwem Facebooka. Jeżeli będzie on sukcesem to zostanie rozszerzony na inne media społecznościowe.

 

Najświeższą i bardzo interesującą kwestią dotyczącą strategii grupy, która nie była wspomniana na spotkaniu jest oferta skierowana do Etihad i dotyczącą przejęcia od tego przewoźnika linii Air Berlin. Napiszemy o tym kilka słów w kolejnym punkcie.

 

Jeżeli chodzi o nasz region, łącznie z Europą Południowo-Wschodnią, to Polska jest tu dla Grupy zdecydowanie najważniejszym rynkiem. Ważniejszym od Grecji. Decydujące znaczenie ma nie tylko jego wielkość, ale i bliskość trzech hub-ów grupy. Oznacza ona absolutną jej dominację wobec globalnych konkurentów. O znaczeniu naszego rynku decyduje też bardzo znaczny udział ruchu tranzytowego – interkontynentalnego, a w tym korporacyjnego. Polska jest tu rekordzistą. Według analiz LH aż około 60% ruchu biznesowego to właśnie ruch korporacyjny. W takiej sytuacji ogromną rolę odgrywają umowy specjalne z dużymi firmami. Grupa zawarła ich już ponad 8 tysięcy. Z punktu widzenia firm rozlokowanych w całym kraju największym atutem LH & Friends jest rozległość oferty i jakość oferty tranzytowej. Z WAW, uwzględniając rejsy LO objęte umową c/s, Grupa oferuje ponad 20 rejsów dziennie do swoich hub-ów, a z głównych portów regionalnych od pięciu do dziewięciu rejsów dziennie.

 

Po okresie bardzo szybkiej rozbudowy swojej oferty, od minionego sezonu zimowego Grupa stabilizuje oferowanie koncentrując się na poprawie parametrów eksploatacyjno-finansowych, czyli LF-ów i rentowności. Przynajmniej na razie przynosi to dobre efekty. W pierwszym kwartale 2017 ruch wzrósł o 11%, podczas gdy oferowanie w warunkach porównywalnych, czyli bez uwzględniania SN, wzrosło o nieco ponad 4%.

 

W roku 2016 Grupa przewiozła z/do Polski około 2,5 mln pasażerów. Jak widzimy w tym roku możemy oczekiwać dość istotnego wzrostu, głównie dzięki poprawie LF-ów.

 

Nie była zaskakująca informacja, że obok ruchu bezpośredniego RP - Niemcy, największe znaczenie miał i mieć będzie ruch północnoatlantycki. Jego udział wynosi aż 30%.

 

To pole najostrzejszej walki konkurencyjnej z LOT-em i najprostsze, choć nie jedyne wyjaśnienie dość chłodnych relacji wzajemnych. Bardzo symbolicznym potwierdzeniem tego był fakt, iż o współpracy handlowej z polskim partnerem przedstawiciele Grupy wspomnieli tylko raz, pod sam koniec spotkania. A powód bardziej ogólny? To oczywiście ogromne, „mini-mocarstwowe” ambicje polskiej linii w całym naszym regionie. Regionie, który, czy nam się to podoba czy nie, Grupa Lufthansy uważa za swoją domenę, „swoje podwórko”.

 

Grupa Lufthansy składa ofertę Etihad.

 

Prezes Carsten Spohr poinformował, że Grupa LH jest gotowa przejąć Air Berlin pod warunkiem, że Etihad rozwiąże pozytywnie problem ogromnego zadłużenia przewoźnika. Wynosi ono aż 1,2 mld EUR. Formalnie Etihad ma mniej niż 30% akcji AB, ale wiadomo, że kontroluje tę linię i od wielu lat wspiera ją finansowo zapewniając płynność. Alternatywą jest tu bankructwo, gdyż Air Berlin ponosił i ponosi gigantyczne straty finansowe, a zadłużenie jest tak ogromne i sytuacja na rynku niemieckim tak „wyraźna”, że nie ma szans na innego inwestora. W roku 2016 strata wyniosła ponad 800 mln EUR, a w pierwszym kwartale 2017 prawie 300 mln.

 

Ewentualne przejęcie „resztek” AB oznaczać będzie zniknięcie ostatniego, bardzo dużego sieciowego konkurenta LH bazowanego w regionu Europy Środkowej. Pozwoli też Grupie, a przede wszystkim Eurowings, skokowo powiększyć flotę i oferowanie.

 

Teraz już wiemy, że rozmowy GF – LH trwały już od dłuższego czasu. Ich „odpryskiem” jest umowa code-share LH - Etihad oraz umowa wynajmu na zasadzie wet lease-u prawie czterdziestu A320. Będą one wykorzystane przez Eurowings oraz Austrian.

 

Upublicznienie oferty może oznaczać, że porozumienie jest blisko. Takie linie i grupy, jak Lufthansa nie lubią ogłaszać porażek. A czy tak się stanie, przekonamy się już niedługo.

 

Przejęcie AB wraz z zawartą już umową wynajmu pozwoliłoby bardzo szybko powiększyć flotę Eurowings do około 175 samolotów. Grupa byłaby sprzętowo gotowa na „śmiertelny bój” z Ryanairem o dominację na rynku niemieckim w odniesieniu do wrażliwego cenowo ruchu średniodystansowego. Znacznie aktywniej konkurowałaby też z FR i W6 w całym regionie.

 

A problemy? Jeden, ale na pewno ogromny. Efektywna integracja Air Berlin w struktury EW, tak aby w nieco dłuższym horyzoncie czasowym nie pogorszyć struktury kosztów. Tu Ryanair czeka na każdą porażkę.

 

 

Marek Serafin

PRTL.pl

 

 

 

Tagi:

Etihad Airways | Grupa Lufthansa | Inwestycje | Linie lotnicze | Lufthansa | Samolot


powrót


Aby otrzymać dostęp do komentowania artykułów musisz się zalogować.

LOGIN

HASŁO




Jeżeli nie masz jeszcze konta, załóż je teraz

Rejestracja


Komentarze do tego artykułu:

REKLAMA


REKLAMA



Informacje EKES



REKLAMA


Giełda transportowa
Clicktrans.pl







Home | O nas | Polityka prywatności | Korzystanie z serwisu | Reklama w portalu | Kontakt | Mapa strony