INFORMACJE

Rynek Lotniczy

Linie Lotnicze

Porty Lotnicze

Samoloty

Drony

Dostawcy Usług

Prawo

Turystyka

BRANŻA

Nawigacja powietrzna

Innowacje & Technologie

Personalne

Rozmowy PRTL.pl

Komentarz tygodnia

Aviation Breakfast

Polski Klub Lotniczy

Przegląd prasy

INNE

Księgarnia

Szkolenia i konferencje

Studenckie koła i org. lotnicze

Znajdź pracę

Katalog firm

Przydatne linki

REKLAMA





Partnerzy portalu



Language selection


English Deutsch French Russian

Komentarz tygodnia


Komentarz tygodnia 02-08.06.2017. Ważne „ciekawostki” siatkowe - Norwegian i Etihad

Marek Serafin, 2017-06-09
     

Niedawno Norwegian poinformował, że od sezonu Zima 2017/18 uruchomi trzy połączenia transatlantyckie z Rzymu/FCO. Będą to rejsy do Los Angeles, Nowego Jorku/EWR oraz Oakland. To siódma baza DY w Europie, po trzech stolicach skandynawskich, Londynie, Paryżu i Barcelonie.

 

Decyzja Norwegian to świetny przykład wykorzystywania przez linię lotniczą zmian na rynku. Ogromne problemy i niepewna przyszłość Alitalii stwarzają na rynku nowe możliwości dla taniej linii, która w dość prosty sposób może uruchomić nową bazę europejską dla połączeń interkontynentalnych. Oczywiście takich możliwości nie mają przewoźnicy sieciowi, którzy co najwyżej mogą zwiększyć skokowo oferowanie do swojego hub-u z punktów/rynków, na których zmienia się zasadniczo sytuacja konkurencyjna. Jednak skuteczność takich działań jest zdecydowanie mniejsza od uruchomienia kilku (na początek) połączeń bezpośrednich. Wraz z rozwojem rynku tanich przewozów dalekiego zasięgu będziemy spotykali się z taką sytuacją coraz częściej. Gdy tani przewoźnik „poczuje krew”, będzie działał szybko i zdecydowanie. W niektórych przypadkach może mieć to efekt „ostatniego gwoździa do trumny”.

 

Etihad poinformował, że na drugim swoim codziennym rejsie Abu Dhabi – Nowy Jork zaczął wykorzystywać zamiast B777 – A380. Oznacza to, iż po Londynie i Sydney NYC jest trzecim miastem, do którego GF operuje wyłącznie tym największym samolotem szerokokadłubowym.

 

Dlaczego informacja ta jest warta odnotowania?

 

Pokazuje ona, że póki co, przewoźnicy z rejonu Zatoki Perskiej nie bardzo przejmują się oskarżeniami linii amerykańskich oraz groźbami amerykańskiej administracji i nadal zwiększają swoje oferowanie do USA. Wszyscy zainteresowani dobrze wiedzą, iż ogromna część tego oferowania przeznaczona jest dla ruchu tranzytowego z/do USA, w bezpośredniej konkurencji z liniami amerykańskimi. Coraz otwarciej mówi się też o niedozwolonej pomocy publicznej dla Emirates, Etihad i Qatar Airways.

 

Ale decydujący głos mieć tu będą politycy. A sytuacja na Bliskim Wschodzie, w tym, w rejonie Zatoki Perskiej i Półwyspu Arabskiego jest szalenie skomplikowana. Świetnie obrazuje to ostatni konflikt pomiędzy Arabią Saudyjską i sprzymierzonymi z nią krajami, a Katarem. Wygląda na to, że nawet najlepsi i najlepiej poinformowani analitycy nie próbują przewidywać, jak sytuacja może się rozwinąć. A ponieważ w te szachy polityczno-biznesowe grają też, między innymi, Turcja i Iran, to destabilizacja sytuacji w całym regionie może mieć ogromny wymiar. Być może z fatalnymi skutkami dla branży lotniczej.

 

 

Marek Serafin 

PRTL.pl

 

 

 

 

Tagi:

Etihad Airways | Komunikacja | Konkurencja | Norwegian | Oferowanie | Połączenia | Rozwój | Samolot | Siatka połączeń


powrót


Aby otrzymać dostęp do komentowania artykułów musisz się zalogować.

LOGIN

HASŁO




Jeżeli nie masz jeszcze konta, załóż je teraz

Rejestracja


Komentarze do tego artykułu:

REKLAMA


REKLAMA



Informacje EKES



REKLAMA


Giełda transportowa
Clicktrans.pl







Home | O nas | Polityka prywatności | Korzystanie z serwisu | Reklama w portalu | Kontakt | Mapa strony