INFORMACJE

Rynek Lotniczy

Linie Lotnicze

Porty Lotnicze

Samoloty

Drony

Dostawcy Usług

Prawo

Turystyka

BRANŻA

Nawigacja powietrzna

Innowacje & Technologie

Personalne

Rozmowy PRTL.pl

Komentarz tygodnia

Aviation Breakfast

Polski Klub Lotniczy

Przegląd prasy

INNE

Księgarnia

Szkolenia i konferencje

Studenckie koła i org. lotnicze

Znajdź pracę

Katalog firm

Przydatne linki

REKLAMA





Sonda

Jakie jest najlepsze rozwiązanie problemu ograniczonej przepustowości lotniska Chopina?

rozbudowa istniejącej sieci lotnisk

budowa nowego CPL

rozbudowa Modlina

duopol Modlin-Chopin

Partnerzy portalu



Language selection


English Deutsch French Russian

Komentarz tygodnia


Komentarz Tygodnia 08-14.12.2017. Część II

Marek Serafin, 2017-12-18
     

Kontynuujemy nasz przegląd bardzo i trochę mniej ważnych wydarzeń tygodnia.

 

Nowości z tanich linii, spółek – córek Grupy Lufthansy , Grupy Air France/KLM , Grupy IAG i nie tylko.

 

Eurowings na ścieżce szybkiego rozwoju

 

Niemiecki przewoźnik regionalny – LGW rozpoczął operacje typu wet-lease, samolotami A320, dla taniej linii z Grupy LH- Eurowings. LGW był spółką córką zbankrutowanej linii Air Berlin i wykonywał dla niej operacje również w oparciu o umowę wet-lease. Został przejęty przez Grupę Lufthansy, jako część transakcji polegającej na pozyskaniu, za 210 mln EUR, znacznej części zdolności przewozowych Air Berlin.

 

Projekt ten to ogromne wyzwanie dla tej małej linii (830 pracowników), gdyż dotychczas nie operowała samolotami odrzutowymi. W jej flocie było 17 samolotów turbośmigłowych Dash 8 Q400. Bazą LGW był Dortmund.

 

W mediach pojawiły się informacje, że władze anty-monopolowe mogą nie wyrazić zgody na przejęcie przez Grupę Lufthansy spółek córek AB – NIKI i LGW. Zapytany o to wiceprezes ds. operacyjnych Eurowings Thorsten Dirks stwierdził, że dla tych dwóch wymienionych linii oznaczało by to bankructwo, a dla EW poważne straty. Linia zainwestowała tu 1,5 mld EUR.

 

Dzięki nowym zdolnościom przewozowym uzyskanym po przejęciu LGW i NIKI oraz po pozyskaniu dodatkowych samolotów na rynku Zarząd Grupy Lufthansy planuje, że flota średniego zasięgu Eurowings wzrośnie ze 160 samolotów – do 210, a flota dalekiego zasięgu do 21. Będzie to oznaczać, że przewoźnik stanie się trzecią, co do wielkości europejską tanią linią koncentrującą się na przewozach bezpośrednich. Jego strategiczne zadanie to zajmowanie coraz silniejszej pozycji na rynku tanich przewozów, póki co z/do Niemiec. Bardzo interesujące są jednak dwa pytania dotyczące dalszej przyszłości. Czy EW otrzyma nowe zadanie – obsługę niektórych połączeń hub-owych, do Frankfurtu i Monachium? Takich, na których zdecydowanie przeważa bardzo tani ruch tranzytowy oraz czy, a raczej kiedy, zacznie tworzyć bazy poza Niemcami? Te dwie ewentualne zmiany miałyby ogromny wpływ na cały rynek europejski.

 

Joon –„dziecko” Air France-u

 

Tania linia, córka AF powstała w lipcu, a w grudniu zaczęła wykonywać pierwsze rejsy, na średnim dystansie, do Barcelony, Berlina, Lizbony i Porto. Zapowiedziała też dwa pierwsze połączenia Inter-kontynentalne – do Fortalezy w Brazylii i Mahe na Malediwach. Teraz ogłosiła kolejne siedem kierunków, które będą obsługiwane od sezonu lato 2018 – do Istambułu, Kairu, Kapsztadu, Neapolu, Oslo i Teheranu. Jak widzimy nadal zdecydowanie przeważają połączenia średniego zasięgu. Mają one zróżnicowany charakter. Obok typowo turystycznych mamy też „etniczne” – Teheran. Połączenia interkontynentalne to, póki co, trasy czysto turystyczne. Dość zaskakujący jest brak połączeń do Azji Południowo-Wschodniej, do USA i na Karaiby.

 

Tempo rozwoju siatki Joon jest dość wolne. Jeżeli Grupa AF/KL poważnie myśli o utrudnianiu, blokowaniu możliwości szybkiej ekspansji na rynku francuskim niezależnych tanich linii, głównie Ryanaira, to chyba planuje równoległy rozwój oferty innej taniej spółki-córki: Transavii – France.

 

Z przekazywanych informacji wynika też, że bazą Joon staje się lotnisko Charles de Gaulle. Jak widzimy decydenci nie zdecydowali się na wykorzystywanie taniego portu – Orly, tak jak robi większość tanich linii obsługujących aglomerację paryską. Choćby Level – patrz informacja poniżej.

 

Level – IAG śpieszy się i myśli o BREXI-cie

 

Tania, dalekodystansowa spółka córka Grupy IAG jest przewoźnikiem wirtualnym. Nie ma własnego AOC. Rozpoczęła działalność w bazie w Barcelonie wykorzystując, na zasadzie wet lease, samoloty i załogi Iberii. Wskazuje to na duży pośpiech. Grupa uznała, że rozwój tanich przewozów na dalekim dystansie jest bardzo szybki i nie można już dłużej czekać. Szczególnie, gdy Norwegian „zaatakował” ogromną aglomerację barcelońską. Teraz IAG ogłosiło, że druga baza linii powstanie na Orly. Tam przewoźnik będzie wykorzystywał AOC francuskiego operatora Premium – Open Sky, który należy do grupy. Level przejmie jego dwa samoloty A330-200 oraz całą załogę. Od lipca 2018 uruchomi cztery połączenia do Nowego Jorku/EWR, do Montrealu, Gwadelupy i Martyniki. Bardzo typowe trasy turystyczno-etniczne. Szef IAG poinformował też, że możliwe będzie kupowanie biletów tranzytowych ze zmianą połączenia na Orly.

 

Open Sky zawiesi działalność z końcem sezonu letniego. Francuskie AOC tego przewoźnika przejęte przez Level oznacza, że BREXIT mu nie straszny. Grupa ogłosiła też, że w lecie 2018 uruchomi nowe, piąte połączenie Level – do Bostonu. Cztery pierwsze to Los Angeles, San Francisco/Oakland, Buenos Aires i Punta Cana na Dominikanie.

 

IAG wyraźnie nie chce się spóźnić. Rozwój tanich połączeń dalekiego zasięgu staje się coraz szybszy. A pytanie, które zdecydowanie najbardziej nurtuje szefów wielkich linii sieciowych to czy, a naszym zdaniem kiedy, Ryanair wejdzie na ten rynek. Ma gigantyczna siatkę europejską, która może pełnić również funkcje dowozowe. I jest coraz lepiej przygotowany do tego systemowo. Ruszyły sprzedaże tranzytowe on-line oraz współpraca z Air Europe.

 

A gdy FR zaatakuje rynek czekają ogromne turbulencje.

 

Coraz aktywniejszy easyJet

 

easyJet dość długo nie reagował na prawie rewolucyjne zmiany w modelu biznesowym swojego głównego europejskiego konkurenta – Ryanaira. Od kilku miesięcy staje się jednak coraz bardziej aktywny. Dotyczy to, przede wszystkim, rynku niemieckiego, który przez wiele lat był przez FR traktowany jako drugoplanowy, a teraz stał się rynkiem strategicznym.

 

U2 ogłosił tydzień temu, że na początku stycznia 2018 uruchomi nową bazę w berlińskim porcie Tegel. Dotychczas jego berlińską bazą był Schoenefeld, skąd oferuje aż 51 połączeń!! Z TXL rozpocznie rejsy krajowe do Dusseldorfu, Frankfurtu, Monachium i Stuttgartu. Uruchomi też aż 15 nowych połączeń międzynarodowych, między innymi do Wiednia, Zurychu, Katanii i na Majorkę.

 

Te połączenia krajowe to „sztandarowe” trasy Lufthansy, ale po bankructwie Air Berlin na rynku powstała spora luka. easyJet bardzo się śpieszy. Aby jak najszybciej rozpocząć operacje, podpisał umowę wet-lease z łotewskim operatorem – Smart Lynx.

 

Kilka dni temu KE wyraziła zgodę na przejęcie berlińskiej bazy Air Berlin na Tegel przez easyJeta. Jak wiadomo, U2, obok Lufthansy, jest tą linia, która zawarła porozumienie o przejęciu znacznej części zdolności przewozowych AB. Nie ma jeszcze decyzji KE dotyczącej umowy zawartej przez Lufthansę, ale w mediach powtarzane są wątpliwości, czy LH taka zgodę uzyska. Stąd ekspresowe tempo działania easyJeta.

 

Ryanair nie śpi

 

Wiele miesięcy temu FR ogłosił, że Niemcy stają się jednym z jego najważniejszych rynków. Na kontynencie być może nawet najważniejszym. Nie chce przyglądać się, jak jego główni tam rywale zdecydowanie rosną w siłę. Napisaliśmy o tym powyżej.

 

Przewoźnik skrytykował sposób, w jaki „rozdysponowano” aktywa, zdolności przewozowe Air Berlin. Jednak to tylko PR. Najważniejsze są działania handlowe. FR kontratakuje. Już od sezonu lato 2018 wystąpił o ogromną liczbę slotów na Tegel. Planuje bazowanie tam aż dziewięciu samolotów! A więc tyle samo, ile ma obecnie w swojej bazie na Schoenefeld. Jeżeli Ryanair będzie mógł swoje plany zrealizować to zapewni z/do TXL około 30% oferowania berlińskiego Air Berlin przed jego bankructwem.

 

Kilka zdań komentarza ogólnego

 

Jak widzimy na rynku tanich przewozów bardzo, bardzo dużo się dzieje. Najbardziej ogólny tego powód to to, iż rośnie on w tempie bardzo szybkim, znacznie szybszym niż sieciowy. Modyfikacje modelu biznesowego FR zmusiły jego głównych, tradycyjnych i nowych rywali do reakcji.

 

Wyjątkowo szybko rośnie rynek tanich przewozów interkontynentalnych. Norwegian rozpoczął grę, ale ma ona coraz więcej uczestników. A większa ich liczba przekłada się na dodatkowe impulsy rozwojowe. Być może nie będziemy musieli bardzo długo czekać na pojawienie się oferty tanich przelotów interkontynentalnych w naszym regionie.

 

Ostatni, specyficzny, ale bardzo ważny powód wzmożonej aktywności to bankructwo Air Berlin. Spowodowało ono, że trzej liderzy rynkowi: U2, FR i EW konkurują o wzmocnienie własnych pozycji rynkowych. Dla Grupy LH to dodatkowa okazja, aby skokowo zwiększyć skalę operacji Eurowings. To jeden z głównych wątków strategii Grupy. Zarówno na średnim, jak i dalekim dystansie.

 

 

Marek Serafin

PRTL.pl

 

 

 

Tagi:

Easyjet | Ryanair | Eurowings | LEVEL | Joon


powrót


Aby otrzymać dostęp do komentowania artykułów musisz się zalogować.

LOGIN

HASŁO




Jeżeli nie masz jeszcze konta, załóż je teraz

Rejestracja


Komentarze do tego artykułu:

REKLAMA


REKLAMA



Informacje EKES



REKLAMA


Giełda transportowa
Clicktrans.pl




Home | O nas | Korzystanie z serwisu | Reklama w portalu | Kontakt | Mapa strony