INFORMACJE

Rynek Lotniczy

Linie Lotnicze

Porty Lotnicze

Samoloty

Drony

Dostawcy Usług

Prawo

Turystyka

BRANŻA

Nawigacja powietrzna

Innowacje & Technologie

Personalne

Rozmowy PRTL.pl

Komentarz tygodnia

Aviation Breakfast

Polski Klub Lotniczy

Przegląd prasy

INNE

Księgarnia

Szkolenia i konferencje

Studenckie koła i org. lotnicze

Znajdź pracę

Katalog firm

Przydatne linki

REKLAMA





Sonda

Czy rozbudowa lotniska w Radomiu jest właściwym rozwiązaniem problemów infrastrukturalnych w aglomeracji warszawskiej?

Tak, jestem przekonany, że to dobry pomysł

Trudno powiedzieć, czas pokaże

Mam poważne wątpliwości, zabrakło głębszych analiz i konsultacji z przewoźnikami

Nie, to fatalny pomysł z punktu widzenia przewoźników i pasażerów

Partnerzy portalu



Language selection


English Deutsch French Russian

Komentarz tygodnia


Specjalny Komentarz na koniec roku 2017. Część I

Marek Serafin, 2017-12-21
     

W tym tygodniu, przedstawimy dwuczęściowy Specjalny Komentarz na koniec roku 2017. W pierwszej części zawarta będzie nasza własna, nieco subiektywna lista najważniejszych zjawisk i wydarzeń z europejskiego rynku lotniczego. Jutro, analogiczna lista, dotyczyć będzie rynku polskiego. Za tydzień przedstawimy próbę bardzo ogólnego, strategicznego spojrzenia w przyszłość.

 

Na początku list pojawią się zjawiska i wydarzenia ogólno rynkowe, a dalej przejdziemy do kwestii bardziej specyficznych lub jednostkowych.

 

Rynek Europejski

 

Rekordowe tempo wzrostu ruchu

 

To był świetny, wyjątkowy rok na europejskim rynku lotniczym. Według danych IATA, w ciągu dziesięciu miesięcy europejscy przewoźnicy rozkładowi zwiększyli swoje przewozy, mierzone w RPK, aż o 8,4%. Nawet jeżeli utrzyma się październikowe, nieco wolniejsze tempo wzrostu, to i tak indeks wzrostu, najprawdopodobniej, przekroczy 8%. W trzech poprzednich latach indeksy były znacznie niższe: 2014 – 5,7%, 2015 – 5,1%, 2016 – 4,6%.

 

Tak szybki wzrost daje liniom europejskim zaszczytne i dość nieoczekiwane drugie miejsce w globalnym rankingu. Tylko przewoźnicy azjatyccy, po dziesięciu miesiącach mieli indeks wzrostu wyższy o 1,6ppct. I to głównie dzięki wyjątkowo dynamicznemu tempu rozwoju ogromnego rynku chińskiego. Indeks europejski był wyższy o 0,7ppct od średniej globalnej. A przecież bardzo stara zasada głosi – im bardziej rozwinięty rynek, tym trudniej „wydusić” z niego wysokie indeksy wzrostu. A rynek europejski, obok rynku północno-amerykańskiego to pod tym względem lider globalny. Linie europejskie są też absolutnym liderem pod względem wysokości współczynnika wykorzystania miejsc pasażerskich – do 10.2017 aż 84,3%. Oznacza to poprawę aż o 1,5ppct.

 

Podobny obraz malują dane organizacji europejskich portów lotniczych – ACI Europe.

 

Indeks tegoroczny, po dziesięciu miesiącach to 8,6%. Tu uwzględniana jest liczba pasażerów obsłużonych w praktycznie wszystkich liczących się portach europejskich. Indeks do 2015 to 13,7%, a do 2014 aż 19,7%. Bardzo wiele mówi też indeks do 2014 w portach krajów EU – aż 20,9%. Nawiążemy do tego za chwilę. Indeks tegoroczny będzie znacznie wyższy niż we wspaniałych latach przedkryzysowych. W roku 2007 wyniósł 6,5%, a w 2006 „tylko” 5,7%.

 

Czemu rynek europejski zawdzięcza te wspaniałe wyniki?

 

Jak zawsze konieczną bazą jest dobra, a w wielu krajach, bardzo dobra sytuacja ekonomiczna. Ale jeszcze ważniejsze są czynniki bardziej specyficzne. Ogromna ekspansja rynkowa tanich linii. Szczególnie Ryanair wchodząc na coraz więcej głównych lotnisk europejskich nie tylko przejmuje, ale i rozwija nowe dla siebie segmenty rynkowe. Bardzo szybko rozwijają się tanie linie wchodzące w skład globalnych grup linii sieciowych – Eurowings i Transavia. Coraz większego znaczenia nabiera oferta tanich linii na trasach interkontynentalnych. Bardzo szybko rosną przewozy dalekiego zasięgu Norwegian i Eurowings. W połowie roku wszedł na rynek Level – z Grupy IAG. Rozpoczyna działalność Joon z Grupy AF/KLM.

 

Ta ekspansja dotyczy, przede wszystkim, krajów unijnych. Ogromnym ułatwieniem jest tu swoboda podróżowania.

 

„Zdrowe” tempo wzrostu notuje zdecydowana większość ogromnych i dużych linii sieciowych. Wyniki przewozowe praktycznie wszystkich liczących się graczy europejskich przedstawiamy w comiesięcznych raportach.

 

Rozwój ofert tanich linii ich bardzo agresywna polityka cenowa, przyczyniają się do trwałych zmian po stronie popytowej. Podróże lotnicze stają się coraz bardziej popularne. To część określone stylu życia. Dla rosnącej liczby Europejczyków to wręcz artykuł pierwszej potrzeby.

 

”Szalone” tempo rozwoju rynków w regionie Europy Środkowo-Wschodniej

 

Jak wynika z publikowanych przez nas raportów (Barometry Lotnisk Europejskich, Wyniki przewozowe przewoźników europejskich – tu patrz wyniki Wizz Air-U) rynki lotnicze krajów naszego regionu rozwijają się w tempie wręcz szalonym. Największe z nich, na czele z Polską, odnotowują indeksy wzrostu ruchu przekraczające, miesiąc po miesiącu, piętnaście procent. Dotyczy to praktycznie wszystkich ważniejszych nowych krajów unijnych. Jakie są główne powody tej hossy?

 

Ogromną role odgrywa wciąż zaostrzająca się walka konkurencyjna dwóch ultra-tanich linii – Wizz Air-u i Ryanaira. Kilkanaście lat temu irlandzki gigant lekceważył znaczenie naszego regionu jako peryferii Europy. Nawet wtedy, gdy część krajów weszła do UE. Jednak dość szybko zmienił zdanie. Zorientował się, że Europa Środkowa ma ogromny, niewykorzystany potencjał rozwojowy. A przewoźnik potrzebuje „nowych” dziesiątków milionów pasażerów, aby wypełnić zamówione już i stopniowo dostarczane setki nowych samolotów. Teraz cały region, na czele z Polską, ma już dla linii znaczenie strategiczne. Wciąż bardzo dynamicznie zwiększa oferowanie, choć w wielu jego bazach LF-y są znacznie niższe, niż jego europejska. Dla W6 nasz region, plus Ukraina, to rynki macierzyste. Utrzymanie, a najlepiej wzmocnienie na nich pozycji konkurencyjnej to kwestia być albo nie być. Obie ultra-tanie linie liczą głównie na ruch „etniczno-pracowniczy” oraz turystyczny. W tym drugim przypadku coraz większego znaczenia nabiera ruch wylotowy. Pojawia się też już nowy segment rynkowy. To ruch etniczno-pracowniczy coraz liczniejszej grupy pracowników pochodzących z Europy Wschodniej, a głównie Ukrainy zatrudnionych w naszym regionie w związku z coraz większymi deficytami siły roboczej na rynku pracy.

 

Interkontynentalna ekspansja tanich linii

 

Rozwój ofert tanich linii na trasach dalekiego zasięgu jest coraz szybszy. Norwegian dysponuje już 21 samolotami B 787 (ośmioma w wersji 8 i trzynastoma w wersji 9). Tyle samo samolotów szerokokadłubowych ma Eurowings z Grupy Lufthansy. DY zamówił już 22 samoloty B787, głównie w wersji 9. Od roku 2019 zacznie też otrzymywać A321LR, łącznie aż 30 egzemplarzy. Znacznie część z nich będzie na pewno wykorzystywana na trasach interkontynentalnych, północnoatlantyckich. Na pewno z Oslo oraz z Londynu/LGW.

 

To, co jest charakterystyczne dla obecnego, taniego europejskiego rynku dalekiego zasięgu to rosnąca aktywność globalnych grup. Jak prawie zawsze, pierwsza była Grupa Lufthansy – EW. Pół roku temu dołączyła do niej Grupa IAG (Level), a obecnie wchodzi na rynek Joon z Grupy AF/KL. Jak widzimy giganci sieciowi nie chcą popełnić wcześniejszego błędu, gdy zignorowali pojawienie się tanich linii na średnim dystansie i próbują teraz maksymalnie ograniczyć im pole ekspansji na rynku podróży interkontynentalnych. Ale to ogromny rynek z prawie nieograniczonym potencjałem rozwojowym i „miejsca” tu jeszcze długo starczy dla każdego poważnego gracza. Póki co z wielkich tanich linii ofertę interkontynentalną rozwija jedynie Norwegian. easyJet nie wykazuje zainteresowania. Jednak wszystkich graczy i obserwatorów rynku gnębi pytanie. Co zrobi Ryanair? Wejdzie, czy nie wejdzie. Naszym zdaniem pytanie powinno raczej brzmieć nie czy, ale raczej kiedy.

 

Tanie linie i podróże tranzytowe

 

Kilka lat temu największe tanie linie trzymały się zasady – żadnych sprzedaży podróży tranzytowych. Jednak i tu model biznesowy uległ modyfikacji. Ogromne znaczenie ma spadek kosztów modyfikacji systemowych. Przy gigantycznej skali operacji FR i U2 koszty te są już minimalne.

 

Ryanair zaprosił do rozmów kilku przewoźników interkontynentalnych. Na pewno Aer Lingusa i Norwegian. Z DY spaliły one na panewce, a z EI, podobno, są bliskie pozytywnego finału. Gdyby tak się stało to irlandzki przewoźnik sieciowy i cała grupa IAG pozyskają ogromne, nowe możliwości sprzedaży tranzytowych z/do dziesiątków nowych punktów europejskich. I to według bardzo korzystnych stawek za odcinki dolotowe. Ograniczona siatka europejska jest piętą Achillesową Aer Lingusa, jeżeli chodzi o rozwój sprzedaży transatlantyckich.

 

Ryanair, trochę „na rozgrzewkę” podpisał umowę o sprzedażach tranzytowych z dość niewielką linią hybrydową Air Europe. Naszym zdaniem stopniowo szykuje się do współpracy z poważnymi graczami, a na horyzoncie ma sprzedaże tranzytowe, interkontynentalne on-line.

 

Dość niespodziewanie do gry wszedł easyJet. Podpisał umowę o sprzedażach tranzytowych z Norwegian i West Jet. Ma ona nieco specyficzny charakter, gdyż przewiduje ograniczoną odpowiedzialność za utratę połączenia. Rozpoczęli w porcie tranzytowym Gatwick – największej bazie U2 i DY, a ostatnio poinformowali o uruchomieniu współpracy w Mediolanie (MXP).

 

Ryanair rozpoczął sprzedaże tranzytowe (on line) w porcie rzymskim Fiumicino. Kolejną bazą będzie Porto. Oczywiście zmiana jakościowa nastąpi w momencie, gdy taki tranzyt będzie możliwy w porcie Stansted.

 

Na pewno zdecydowany rozwój ofert sprzedaży rejsów łączonych istotnie zmieni europejski rynek lotniczy. Szczególnie w odniesieniu do podróży interkontynentalnych. Zaostrzy konkurencję cenową, gdyż przewoźnikom korzystającym z tych możliwości zdecydowanie obniży koszty dowozu ruchu tranzytowego do ich hub-ów. W przypadku podróży tranzytowych, wewnątrz-europejskich, zmiany będą raczej mniejsze, choć dla portów regionalnych, które mają bardzo ograniczoną ofertę połączeń bezpośrednich, mogą stanowić prawdziwą rewolucję. Na przykład, gdy FR uruchomi tranzyty w Stansted to wszystkie polskie, małe porty regionalne będą dobrze i tanio skomunikowane ze znaczną częścią Europy.

 

”Chińskie” umowy Joint Venture

 

Po bardzo długich negocjacjach Grupa LH zawarła umowę Joint Venture z największym chińskim przewoźnikiem międzynarodowym – Air China. O jej ogromnym znaczeniu pisaliśmy wielokrotnie. Również o tym, że w przypadku rynków „odgórnie sterowanych” umowa taka ma jeszcze większe wartość dla uczestników. Potwierdzeniem tego jest umowa (MOU) zawarta niedawno pomiędzy Air China i lotniskiem pekińskim.

 

Analogiczną współpracę przygotowują Grupa AF/KLM i China Eastern (plus Delta). Umowa ta ma być „wzmocniona” wymianą pakietów akcji.

 

Największe rynki Europa – Azja (Chiny, Japonia) idą tą samą drogą, którą przeszedł rynek Europa – Północna Ameryka. Tam około 85% ruchu jest objęte trzema ogromnymi umowami JV.

 

Lęki BREXIT-owe

 

Narasta niepokój związany z niepewnością, jak będą wyglądały lotnicze relacje UE - Wielka Brytania, po BREXI-cie. Wbrew pozorom nie ma już tak dużo czasu. A dopiero niedawno UE stwierdziła, że bliski finalizacji jest pierwszy etap negocjacji, po którym możliwe będą rozmowy dotyczące relacji w poszczególnych obszarach. Z ostatnich wypowiedzi głównego negocjatora unijne wynika, że UE dopuszcza, że jednym z obszarów, gdzie możliwa będzie nadal współpraca na specjalnych zasadach jest transport lotniczy. Ale od takiej deklaracji do konkretnych rozwiązań jeszcze długa droga. A zegar tyka. Przewoźnicy powinni znać nowe reguły gry z co najmniej dziewięciomiesięcznym wyprzedzeniem. Na razie niektórzy z nich (U2) tworzą kontynentalne spółki córki z unijnym AOC.

 

Kwestia ta ma ogromne znaczenie. Rynek brytyjski jest największy w Europie. Wystarczy sprawdzić dane ULC, aby się przekonać, jak ogromny jest od wielu lat udział podróży Polska – UK w całym polskim rynku. W roku 2016 i pierwszym półroczu 2017 przekraczał 26%.

 

 

Marek Serafin

PRTL.pl

 

 

 

Tagi:

Lotnisko | Linie lotnicze | Porty lotnicze | Komunikacja


powrót


Aby otrzymać dostęp do komentowania artykułów musisz się zalogować.

LOGIN

HASŁO




Jeżeli nie masz jeszcze konta, załóż je teraz

Rejestracja


Komentarze do tego artykułu:

REKLAMA


REKLAMA



Informacje EKES



REKLAMA


Giełda transportowa
Clicktrans.pl







Home | O nas | Polityka prywatności | Korzystanie z serwisu | Reklama w portalu | Kontakt | Mapa strony