INFORMACJE

Rynek Lotniczy

Linie Lotnicze

Porty Lotnicze

Samoloty

Drony

Dostawcy Usług

Prawo

Turystyka

BRANŻA

Nawigacja powietrzna

Innowacje & Technologie

Personalne

Rozmowy PRTL.pl

Komentarz tygodnia

Aviation Breakfast

Polski Klub Lotniczy

Przegląd prasy

INNE

Księgarnia

Szkolenia i konferencje

Studenckie koła i org. lotnicze

Znajdź pracę

Katalog firm

Przydatne linki

REKLAMA





Sonda

Czy rozbudowa lotniska w Radomiu jest właściwym rozwiązaniem problemów infrastrukturalnych w aglomeracji warszawskiej?

Tak, jestem przekonany, że to dobry pomysł

Trudno powiedzieć, czas pokaże

Mam poważne wątpliwości, zabrakło głębszych analiz i konsultacji z przewoźnikami

Nie, to fatalny pomysł z punktu widzenia przewoźników i pasażerów

Partnerzy portalu



Language selection


English Deutsch French Russian

Komentarz tygodnia


Komentarz Tygodnia 23 – 29.03.2018. Część II. Ryanair na Ukrainie a easyJet rozszerza ofertę tranzytową

Marek Serafin, 2018-04-03
     

Ryanaira marsz na wschód. Jak opisywaliśmy wiele miesięcy temu plany ukraińskiej ekspansji Ryanaira, od sezonu Zima 2017/18, zostały zawieszony, gdyż zdaniem FR strona ukraińska wycofała się z przyjętych ustaleń dotyczących warunków handlowych, a głównie poziomów zniżek wolumenowych od opłat lotniskowych. Niedawno prezes O`Leary ogłosił, że spór został zakończony i od sezonu Zima 2018/19 przewoźnik uruchomi 15 połączeń międzynarodowych z/do Ukrainy. Dziesięć z Kijowa, do BCN, BTS, WAW, GDN, POZ, WRO, LON/STN, STO i VNO i pięć ze Lwowa, do DUS, MME, STN, KRK i WAW.

 

Przewoźnik prognozuje, że w pierwszym roku operacji przewiezie około 800 tys. pasażerów. I, najprawdopodobniej, liczba ta w kolejnych latach będzie szybko rosła.

 

W ukraińskiej siatce FR bardzo szeroko są reprezentowane polskie aglomeracje – cztery z KBP i dwie z LWO. Tu niewątpliwie ogromne znaczenie ma wciąż rosnąca rzesza ukraińskich pracowników zatrudnionych w naszym kraju. Obecnie korzystają głównie z autobusów. Ryanair chce stać się „ich linią”, tak, jak stał się linią setek tysięcy Polaków pracujących i mieszkających w Wielkiej Brytanii i Irlandii. Niewątpliwie duże znaczenie ma też zniesienie wiz dla obywateli Ukrainy udających się do UE. Można mieć uzasadnioną nadzieję, że zbliżenie polityczno-gospodarcze UE – Ukraina ma charakter trwały.

 

Wiele lat temu tanią linią Ukrainy był Wizz Air. Utworzył nawet spółkę córkę Wizz Air Ukraine. Linia miała bazy w Kijowie i Lwowie. Kryzys polityczno-militarny w regionie skłonił W6 do zdecydowanego ograniczenia jego obecności na rynku ukraińskim. Wizz Air Ukraine przestał istnieć.

 

Teraz pierwszy ruch wykonał Ryanair. Trudno sobie wyobrazić, aby W6 nie zareagował. To już ogromny rynek i do tego rozwijający się w błyskawicznym tempie. Szykuje się kolejna batalia konkurencyjna. Z korzyścią dla kraju, a przede wszystkim, dla jego obywateli.

 

easyjet rozszerza ofertę tranzytową

 

easyJet poinformował, że jego współpraca przy przewozach tranzytowych obejmie kolejnego przewoźnika – linię hybrydową Thomas Cook Airlines i nowe siedem lotnisk. Rezerwacje i sprzedaż umożliwia tu specjalna platforma IT – Worldwide. Projekt wystartował we wrześniu 2017 i objął najpierw linie Norwegian oraz kanadyjską (tanią) WestJet. Tranzyt był możliwy w porcie londyńskim Gatwick. Na wiosnę tego dołączono port Malpensa i grupę nowych linii – Aurigny (z wyspy Guernsey), Corsair, La Compagnie, Loganair i Neos. Jak widać to mali i bardzo mali gracze rynkowi. Thomas Cook to nieco grubsza ryba. Ale znacznie większe wrażenie robi lista nowych portów, w których tranzyt jest lub będzie w najbliższym czasie możliwy. To AMS, TXL, EDI, Iverness, CDG, ORY i VCE. Ponieważ możliwości sprzedaży dotyczą też tranzytów pomiędzy dwoma rejsami U2 (on-line), to według kalkulacji przewoźnika pasażerowie z około połowy jego rejsów będą mogli skorzystać z oferty odbycia podróży łączonych.

 

Przewoźnik poinformował też, że planuje dołączenie do listy lotnisk Barcelonę i Genewę oraz prowadzi zaawansowane już rozmowy z przewoźnikami z Bliskiego i Dalekiego Wschodu. Ich nazw nie trudno się domyśleć, szczególnie w tym pierwszym przypadku.

 

Jak widać specyficzny model współpracy przy przewozach tranzytowych, proponowany przez U2 i nieco inny niż opracowany przez Ryanaira rozwija się. Może jeszcze nie w „szalonym” tempie, ale konsekwentnie. Na razie, poza Norwegian, nie obejmuje on bardzo poważnych graczy rynkowych. Szczególnie linie sieciowe, bardzo dbające o wizerunek, mogą mieć wątpliwości dotyczące ograniczonej odpowiedzialności przewoźników za utracone przez pasażera, nie z jego winy, połączenie. Jego dalsza rezerwacja może być, bez kosztowo, zmieniona na kolejny rejs, ale linie nie odpowiadają za inne koszty, na przykład pobytu w hotelu, gdy wylot tego samego dnia nie jest możliwy. Jak pamiętamy przy współpracy FR i EI, w cenie biletu będzie zawarte ubezpieczenie od dodatkowych kosztów związanych z tego typu sytuacjami.

 

Systemy przewozów tranzytowych obejmujące współpracę tanich/ultra-tanich linii – U2 i FR z przewoźnikami sieciowymi i innymi tanimi są dopiero na bardzo wczesnym etapie rozwoju. Jeszcze tak naprawdę nie przeszły bardzo poważnego testu rynkowego. Szczególnie w przypadku Ryanaira. Jednak można już chyba zaryzykować tezę, że będą się one rozwijały i to bardzo szybko. Być może okaże się tylko, że konieczne są w nich mniejsze lub większe modyfikacje. Jednak korzyści rynkowe i finansowe, które one oferują partnerom są zbyt duże, aby projekt zakończył się fiaskiem lub zatrzymał na wczesnym etapie rozwoju.

 

I tak na przykład przewoźnicy azjatyccy uzyskają dzięki niemu dostęp do wielu nowych rynków/aglomeracji, do których nie byli w stanie zaoferować dotychczas połączeń. A koszty dowozu pasażerów na odcinkach średniodystansowych będą wyjątkowo niskie. Poważne wątpliwości budzą „tylko” kwestie wizerunkowe i produktowe. Te oferty, najprawdopodobniej, będą kierowane do najbardziej wrażliwego cenowo segmentu rynkowego.

 

Obecnie w grze są tani, niezależni giganci. Jeżeli jednak, tak jak przewidujemy, w dość krótkim okresie czasu współpraca tanich linii i linii sieciowych przy przewozach tranzytowych, stanie się istotnym elementem europejskiego rynku lotniczego to i globalne grupy sieciowego będą zmuszone zainteresować się tą możliwością. I wtedy, na przykład, w grupie Lufthansy Eurowings przejmie operacje hubowe, do FRA, MUC itd. z tych rynków, gdzie przeważa tani i bardzo tani ruch tranzytowy. Teraz, głównie ze względów wizerunkowych, EW takiej roli nie odgrywa.

 

 

Marek Serafin

PRTL.pl

 

 

 

Tagi:

Easyjet | Ryanair | Przewozy | Oferowanie


powrót


Aby otrzymać dostęp do komentowania artykułów musisz się zalogować.

LOGIN

HASŁO




Jeżeli nie masz jeszcze konta, załóż je teraz

Rejestracja


Komentarze do tego artykułu:

REKLAMA


REKLAMA



Informacje EKES



REKLAMA


Giełda transportowa
Clicktrans.pl







Home | O nas | Polityka prywatności | Korzystanie z serwisu | Reklama w portalu | Kontakt | Mapa strony