INFORMACJE

Rynek Lotniczy

Linie Lotnicze

Porty Lotnicze

Samoloty

Drony

Dostawcy Usług

Prawo

Turystyka

BRANŻA

Nawigacja powietrzna

Innowacje & Technologie

Personalne

Rozmowy PRTL.pl

Komentarz tygodnia

Aviation Breakfast

Polski Klub Lotniczy

Przegląd prasy

INNE

Księgarnia

Szkolenia i konferencje

Studenckie koła i org. lotnicze

Znajdź pracę

Katalog firm

Przydatne linki

REKLAMA





Sonda

Czy rozbudowa lotniska w Radomiu jest właściwym rozwiązaniem problemów infrastrukturalnych w aglomeracji warszawskiej?

Tak, jestem przekonany, że to dobry pomysł

Trudno powiedzieć, czas pokaże

Mam poważne wątpliwości, zabrakło głębszych analiz i konsultacji z przewoźnikami

Nie, to fatalny pomysł z punktu widzenia przewoźników i pasażerów

Partnerzy portalu



Language selection


English Deutsch French Russian

Komentarz tygodnia


Komentarz Tygodnia 25-31.05.2018

Marek Serafin, 2018-05-30
     

Bardzo dobry, wręcz świetny, wynik finansowy Wizz Air-a

Wizz Air ogłosił swoje wyniki za rok finansowy, który skończył się 31.03.2018, a więc tak samo, jak w przypadku Ryanaira. 

 

Zysk netto to 275 mln – wzrost aż o 22,1% (wszystkie dane finansowe podane są w EUR).

 

Przychody to 1,9 mld  - wzrost o 24%, a przychody dodatkowe, poza taryfowe - plus 24,4%. Przychody te stanowiły aż 42% łącznych wpływów. Udział ten był znacznie wyższy, niż w przypadku FR - 28%, głównie z powodu obowiązywania przez siedem miesięcy roku finansowego opłat za większe sztuki bagażu kabinowego.

 

Rentowność  - 14,5%. Szalenie wysoka, jednak i tak niższa niż w FR - 20%.

 

Koszt CASK – wzrost o 1,3% do 3,19 centów. Głównie z powodu wzrostów kosztów paliwa: +3,5%. Pozostała część kosztów wzrosła minimalnie – o 0,4%. Tu sytuacja była inna niż w FR. Przewoźnik irlandzki odnotował wzrost kosztów jednostkowych bez paliwa – o 3%, natomiast łączne koszty jednostkowe spadły – o 1%, dzięki bardzo korzystnym transakcjom hedgingowym.   

 

Przychody jednostkowe – na ASK wzrosły o 0,4%, dzięki poprawie LF-a – o 1,3ppct – do 91,3%. W przypadku Ryanaira wiemy, że średnia taryfa spadła o 3%. LF Ryanaira wyniósł 95% - poprawa o 1ppct.

 

Zysk operacyjny to aż 659 mln – wzrost 22,4%. 

 

Przewozy wyniosły 29,6 mln pasażerów – niebywały wzrost o 24,7%. Przewoźnik uruchomił aż 95 nowych połączeń. 

 

Jego flota to 93 samoloty z rodziny A320 – wzrosła o 14 egzemplarzy. Już 35% oferowania linii zapewniają najnowocześniejsze, największe i najbardziej ekonomiczne A321ceo.

 

W ostatnim roku linia zamówiła aż 146 nowych samolotów z rodziny 320, oczywiście w wersjach neo. W ten sposób zwiększy jeszcze swoją konkurencyjność kosztową.   

 

Inaczej niż Ryanair, W6 jest dużym optymistą, jeżeli chodzi o wynik finansowy w kolejnym roku. Szef linii Varadi przewiduje, że wyniesie on pomiędzy 310 i 340 mln. Jeżeli przyjmiemy wartość średnią to będzie na poziomie 18%, a więc tylko nieznacznie niższy niż wzrost przewozów (planowany) – o 20% - do 36 mln pasażerów.

 

Powody do optymizmu daje linii przekonanie, że ze względu na rosnące ceny paliwa słabsi gracze, będą wycofywać nierentowne oferowanie, co przełoży się na wzrost udziału w rynku W6 oraz na możliwości pewnego podwyższania średnich wpływów jednostkowych.

 

Jako jeden z celów strategicznych stawia sobie zdobycia pozycji europejskiego lidera, jeżeli chodzi o poziom kosztów jednostkowych – bardzo ambitnie (redakcja).  

 

Komentarz PRTL.pl   

Wizz Air od wielu lat konkuruje z Ryanairem o prymat na rynku super tanich i tanich przewozów w Polsce. Przez kilka lat FR powiększał swoją przewagę. Jednak teraz W6 bardzo wyraźnie kontratakuje. Jego indeks wzrostu oferowania w Sezonie Lato 2018 jest dwukrotnie wyższy niż rywala – ponad 23%. W aglomeracji warszawskiej jego oferta na trasach międzynarodowych jest już równa FR.

 

Przewoźnik uważa, że ma już wystarczające atuty, aby podjąć otwartą walkę konkurencyjną z irlandzkim gigantem. Wie, że to on jest jego głównym, a tak na prawdę jedynym rywalem, w całej Europie Środkowej i Wschodniej, jeżeli chodzi o rynek tanich przewozów.

 

Szczególnie ostra walka trwa i trwać będzie o największy tu rynek – polski. A jest o co walczyć. Wyniki W6 dowodzą, że okres hossy trwa i nic nie zapowiada jego nagłego końca. Jest jeszcze bardzo dużo ukrytego popytu do uaktywnienia. Główny warunek – bardzo niskie ceny.    

 

Wizz Air niewątpliwie bardzo uważnie analizuje procesy zachodzące na rynku europejskim, a przede wszystkim, koncentrację. Widzi, że po dość prawdopodobnym przejęciu Norwegian przez IAG, w jego mega – segmencie pozostanie Ryanair, easyJet i trzy linie wchodzące w skład globalnych grup sieciowych – Eurowings, Vueling + Norwegian? oraz Transavia. Chce jak najszybciej dołączyć do tych gigantów. W tej chwili jest na bardzo dobrej drodze. Rośnie w tempie ekspresowym zachowując, a nawet poprawiając, wysoką rentowność finansową. Ma w ten sposób bardzo solidne „pieniężne fundamenty”. Szczególnie ważne w trudniejszych czasach.  

 

Zainteresowanych zachęcamy do dokładnego przestudiowania rocznych wyników FR i W6, gdy opublikowane zostaną pełne raporty finansowe.

 

I na koniec – Wizz Air widzi swoją szansę strategiczną w ortodoksyjnym trzymaniu się modelu biznesowego ultra-taniej linii. Uważa, że teraz i przez wiele kolejnych lat, to, co dla rynków w naszym regionie będzie najważniejsze, to zdolność do oferowania ekstremalnie niskich cen.

 

Jest tu zupełnie inny niż Ryanair, który „eksperymentuje” na ogromną skalę. „Rozszerza się, rośnie” we wszystkich prawie kierunkach. Przy jego celu strategicznym – 200 mln pasażerów za 5-6 lat i dominacji na kontynencie, w całej grupie segmentów rynkowych to chyba jedyna droga.

 

Przyszła kolej na Wiedeń. Lepiej późno niż…

Jak wynikało ze wstępnych zapowiedzi całej grupy tanich linii, pomimo bankructwa Air Berlin, razem ze spółkami zależnymi (NIKKI) segment tanich przewozów, w stolicy Austrii zaczyna rozwijać się bardzo dynamicznie.

 

W pierwszym kwartale 2018 port obsłużył 4,86 mln pasażerów – wzrost o 6,6%, wyższy niż w całym roku 2017 - 4,5%. Według danych portu, to, przede wszystkim zasługa tanich linii. Ich udział w rynku wzrósł o 3ppct - do 20%. A w tym roku ma dalej szybko rosnąć - do 25%. W przypadku głównych lotnisk europejskich to nie jest wyjątkowo niski procent, ale należy zauważyć, że w przypadku Austrii, porty regionalne, „normalnie” domena tanich linii, odgrywają niewielką rolę. „Życie lotnicze” koncentruje się w Wiedniu.

 

Zdecydowana większość europejskich tanich linii uaktywniła się w stolicy Austrii. Zdecydowanie zwiększają oferowanie Eurowings i easyJet, Vueing i Volotea. Wizz Air założył swoją bazę. Już w przyszłym roku planuje umieścić w niej pięć samolotów. No i jest oczywiście LaudaMotion. Prawdopodobny, już niedługo, członek Grupy Rayanair. Rozwija oferowanie, walcząc z brakami sprzętowymi.  W sezonie Zima 2018/19 powiększy swoją bazę z czterech, aż do ośmiu samolotów.

 

Bardzo interesująca informacja dotyczy taniej linii Scoot, członka Grupy Singapore Airlines. Rozważa ona rozpoczęcie operacji z Singapuru do Wiednia. Podobnie interkontynentalna tania linia Level, członek Grupy IAG. Być może założy ona w Wiedniu bazę.

 

Te dwie ostatnie informacje to kolejne potwierdzenie, że zdecydowana i „prawdziwa” konkurencja dla LOT-u na dalekim dystansie może, przyjść, przede wszystkim, ze strony tanich linii. Jest już tego pierwsza „malutka jaskółka”, a właściwie koliber. W szczycie sezonu z Toronto do Warszawy operuje tania linia z Grupy Air Canada – Air Canada Rouge.

 

 

Marek Serafin    

PRTL.pl        

 

 

 

 

 

Tagi:

Ryanair | Tanie linie | Przewozy | Finanse | Komunikacja | Praca | Konkurencja | Oferowanie | Przychody | Rozwój | Popyt


powrót


Aby otrzymać dostęp do komentowania artykułów musisz się zalogować.

LOGIN

HASŁO




Jeżeli nie masz jeszcze konta, załóż je teraz

Rejestracja


Komentarze do tego artykułu:

REKLAMA


REKLAMA



Informacje EKES



REKLAMA


Giełda transportowa
Clicktrans.pl







Home | O nas | Polityka prywatności | Korzystanie z serwisu | Reklama w portalu | Kontakt | Mapa strony