INFORMACJE

Rynek Lotniczy

Linie Lotnicze

Porty Lotnicze

Samoloty

Drony

Dostawcy Usług

Prawo

Turystyka

BRANŻA

Nawigacja powietrzna

Innowacje & Technologie

Personalne

Rozmowy PRTL.pl

Komentarz tygodnia

Aviation Breakfast

Polski Klub Lotniczy

Przegląd prasy

INNE

Księgarnia

Szkolenia i konferencje

Studenckie koła i org. lotnicze

Znajdź pracę

Katalog firm

Przydatne linki

REKLAMA





Partnerzy portalu



Language selection


English Deutsch French Russian

Komentarz tygodnia


Komentarz Tygodnia 25-31.01.2019

Marek Serafin, 2019-02-01
     

Lufthansa ponownie walczy o Alitalię. Europejskie szachy konsolidacyjne rozgrywane są nadal, a ostatnie tygodnie przyniosły wiele interesujących wydarzeń.

 

28 stycznia członek zarządu Lufthansy Harry Hohmeister poinformował media, że jego linia prowadziła rozmowy w sprawie zakupu pakietu kontrolnego akcji Alitalii, z zamiarem pełnego przejęcia linii w przyszłości. Według oferty LH Alitalia pozostałaby „operacyjnie niezależna” w ramach Grupy Lufthansy i zachowałaby swoja markę.

 

W rozmowie z Reutersem Harry Hohmeister stwierdził, że twarde warunki, które były przez Lufthansę stawiane pozostają bez zmian. Chodzi o głęboką restrukturyzację linii. Jeszcze przed przejęciem liczba zatrudnionych pracowników powinna zostać zmniejszona o nieco mniej niż 3000 osób. LH nie jest zainteresowana takim układem właścicielskim, w którym część akcji posiada włoski rząd. Niemiecki przewoźnik otwarcie przyznaje, że głównym obiektem jego zainteresowania jest ogromny rynek włoski, a przejęcie Alitalii to sposób umocnienia na nim pozycji Grupy. Zdając sobie sprawę z aktualnych planów włoskiego rządu przedstawiciel Lufthansy daje do zrozumienia, że może on wybrać, albo umieszczenie AZ w bardzo silnym europejskim systemie transportowym albo pójść inną, czytaj niezbyt odpowiedzialną biznesowo drogą. Jaką? Piszemy o tym w kilku kolejnych zdaniach.

 

W ostatnia niedzielę wielki włoski dziennik Corriere della Sera poinformował, że aktualny „lider” w wyścigu po kontrolę nad Alitalią – włoskie koleje państwowe (Ferrovie dello Stato) mają 29-ego stycznia wybrać partnera biznesowego, który pomoże im dokonać restrukturyzacji linii. Według najlepiej poinformowanych źródeł zdecydowanym faworytem jest tu amerykańska Delta.

 

Tydzień temu British Airways poinformowało oficjalnie, że nie będzie już składać kolejnych ofert na przejęcie Norwegian i w dogodnym momencie sprzeda posiadane już akcje. Norwegian bardzo potrzebuje kapitału. Na razie wyemitował dodatkowe akcje o wartości 3 mld NOK. Zawiesza również część nierentownych połączeń. Przechodzi z fazy ultra-szybkiego rozwoju w fazę „walka o przetrwanie”. Ale czy to może się udać bez branżowego inwestora strategicznego? Obecne zmiany polityczno-biznesowe w Europie związane, przede wszystkim z BREXIT-em, mocno komplikują sytuację.

 

Komentarz PRTL.pl

 

Poprzednia włoska ekipa rządowa dawała wyraźnie do zrozumienia, że faworytem w wyścigu po przejęcie kontroli nad upadłą Alitalią jest Lufthansa. Nowy rząd włoski wybrał inną drogę. Wyraźnie mówi o kluczowej roli w tym procesie włoskich kolei państwowych. Dość niedawno okazało się, że urzędnicy państwowi i menadżerowie kolejowi zdali sobie sprawę z konieczności pozyskania bardzo fachowego wsparcia przy kolejnej próbie odrodzenia włoskiej flagowej linii. W przeciwnym przypadku, Alitalia 3.0 podzieli los swoich dwóch poprzedniczek. Wiemy też, że dość niespodziewanie pojawiła się w tym kontekście Delta. A ponieważ proces zbliża się do finału to najwyraźniej Lufthansa chce pokazać, jakie, przy podejmowaniu ostatecznych decyzji, rząd włoski ma opcje. Niemiecka linia praktycznie podtrzymuje swoją „starą” ofertę, a jedyna modyfikacja polega chyba na tym, że zgadza się na pozostawienie aktualnej marki (Alitalia), podczas, gdy poprzednio miała ona zostać przemianowana na NewItalia. A czy wierzy w powodzenie swojej „próby ostatniej szansy”? Tego oczywiście nie wiemy.

 

A co w tej całej grze robi Delta? Amerykańska linia nie może liczyć na przejęcie kontroli nad AZ, gdyż wtedy włoski przewoźnik straciłby status przewoźnika unijnego. Poza tym na pewno zdaje sobie sprawę, jakim „bólem głowy” mogłoby być wzięcie pełnej odpowiedzialności za Alitalię.

 

Naszym zdaniem prawdopodobny, „ukryty scenariusz” zakłada, że tak na prawdę chodzi o bardzo, bardzo bliskiego partnera biznesowego Delty – Grupę Air France/KLM. Łączy ich Joint Venture północno-atlantyckie oraz drugie, trójstronne Joint Venture z chińską linią China Eastern.

 

Grupa AF/KL, kilka lat temu, miała już 40% akcji Alitalii. Praktycznie wydawało się przesądzone, że przejmą pełna kontrolę nad linią. Zaprosiła AZ do umowy JV z DL. Jednak ostatecznie wycofała się z układu właścicielskiego, gdyż uznała, że niezrestrukturyzowana Alitalia to będzie worek bez dna. I miała rację. Skusił się Etihad i „poległ” na setki milionów EURO. Prawdopodobnie AF/KL mają zamiar wrócić do gry o przejęcie AZ, ale chcą najpierw zobaczyć, że została ona głęboko i skutecznie zrestrukturyzowana. Wiedzą, że w przypadku pustki rynkowej, która powstałaby po kolejnym upadku linii, rynek włoski, w ogromnym stopniu zostałby opanowany przez Grupę Lufthansy. Jej hub-y są znacznie lepiej położone, bliżej Włoch, niż CDG i AMS. Analogiczne rozumowanie, czyli obawa przed przejęciem AZ przez AF/KLM skłoniła Grupę LH do powrotu do gry.

 

Co będzie dalej? Niedługo dowiemy się czy rząd włoski wybrał ostatecznie „tory kolejowe” i Deltę, jako doradcę i pierwszego partnera Alitalii. Jest to chyba nadal bardzo prawdopodobne. Wtedy bardzo interesujące wątpliwości dotyczą stanowiska KE. Przejęcie, w pierwszym kroku, kontroli nad AZ przez włoską państwową spółkę wydaje się być bardzo kontrowersyjne. To tak naprawdę kolejne pompowanie państwowych środków finansowych w upadłą linię. Ale alternatywa, czyli Alitalia w Grupie Lufthansy też może budzić wątpliwości, tym razem anty-monopolowe. Grupa LH razem z AZ to europejski supergigant mający nieprawdopodobnie silną pozycję na wielu rynkach i kluczowych trasach.

 

W tym kontekście należy wspomnieć o skutkach BREXIT-u. Jego skutkiem będzie również ogromne ograniczenie możliwości dalszej ekspansji British Airways i Grupy IAG. BA już teraz ma ogromny ból głowy, jak utrzymać kontrolę nad Iberią i Aer Lingusem. W tym drugim przypadku, do ogólnych problemów prawnych, czyli statusu IAG po wyjściu UK z UE, dochodzi specyficzny problem polityczny. I to bardzo poważny. Póki co nikt nie wie, jak rozwiązać dylemat dotyczący granicy, a właściwie jej braku pomiędzy Irlandią Północną i „właściwą”.

 

Jeżeli BREXIT nie zostanie „odwołany” w ten, czy inny sposób, a nadal wydaje się to dość mało prawdopodobne, to w UE pozostaną już tylko dwaj giganci – jeden bardzo ekspansywny (Grupa LH) i jeden zajęty głównie sam sobą. Gdyby nadal w grze było IAG to można by mówić o pewnym balansie w grze konkurencyjnej. Widzieliśmy już, choćby w przypadku oferty na przejęcie Norwegian, że IAG nie zamierzało oddawać pola. Teraz sytuacja zmienia się diametralnie. Z opisanych powodów BA/IAG nawet nie próbuje starać się ponownie o DY. Może też chyba zapomnieć o Finnairze, który byłby wspaniałym wzmocnieniem azjatyckiej flanki grupy.

 

Już za kilka miesięcy może okazać się, że w „naszej Europie” karty rozdaje Grupa LH. A czy będzie choć trochę mitygowana przez AF/KLM? Wszystko zależy od tego, czy Grupa ta wreszcie zdecydowanie uaktywni się w europejskiej grze konsolidacyjnej. Swoistym papierkiem lakmusowym będzie tu dalszy przebieg procesu pod nazwą „co by tu zrobić z Alitalią”? Jeżeli ostatecznie obecna strategia Grupy AF/KLM nie zmieni się, to na prawie każdym ważnym etapie procesu konsolidacyjnego dylemat strategiczny będzie ten sam. Grupa LH będzie miała do wyboru jedną z dwóch dróg, albo przejąć kolejną linię albo pozwolić jej upaść i samodzielnie wzmocnić swoją pozycję na danym rynku.

 

 

Marek Serafin

PRTL.pl

 

 

 

Tagi:

Alitalia | Lufthansa | Linie lotnicze | Brexit


powrót


Aby otrzymać dostęp do komentowania artykułów musisz się zalogować.

LOGIN

HASŁO




Jeżeli nie masz jeszcze konta, załóż je teraz

Rejestracja


Komentarze do tego artykułu:

REKLAMA


REKLAMA



Informacje EKES



REKLAMA


Giełda transportowa
Clicktrans.pl







Home | O nas | Polityka prywatności | Korzystanie z serwisu | Reklama w portalu | Kontakt | Mapa strony