INFORMACJE

Rynek Lotniczy

Linie Lotnicze

Porty Lotnicze

Samoloty

Drony

Dostawcy Usług

Prawo

Turystyka

BRANŻA

Nawigacja powietrzna

Innowacje & Technologie

Personalne

Rozmowy PRTL.pl

Komentarz tygodnia

Aviation Breakfast

Polski Klub Lotniczy

Przegląd prasy

INNE

Księgarnia

Szkolenia i konferencje

Studenckie koła i org. lotnicze

Znajdź pracę

Katalog firm

Przydatne linki

REKLAMA





Partnerzy portalu



Language selection


English Deutsch French Russian

Komentarz tygodnia


Komentarz Tygodnia 15-21.02.2019

Marek Serafin, 2019-02-22
     

Lotnisko w Modlinie zmieni udziałowców? Pod koniec ubiegłego tygodnia Prezes PPL-u dość niespodziewanie poinformował opinie publiczną, że jest skłonny zbyć swoje udziały w lotnisku modlińskim. Jako główny powód takiego stanowiska podał, iż PPL nie ma obecnie wpływu na to, co się w porcie dzieje. A chciałoby mieć wpływ decydujący. W trakcie wtorkowej konferencji prasowej, w której obok zarządu portu modlińskiego uczestniczył też Marszałek Struzik wyrażono zadowolenia, ze pojawiła się szansa na wyjście z „pata decyzyjnego”, który uniemożliwia konieczne inwestycje rozwojowe w porcie. Władze województwa potwierdziły, że są zainteresowane przejęciem/odkupieniem udziałów PPL-u. Pojawiła się też nieoficjalna informacja, że przejęciem części akcji portu byłyby ewentualnie zainteresowane władze Warszawy. Pieniądze niewątpliwie mają, a tak naprawdę, WMI ma ogromne znaczenie, przede wszystkim, dla mieszkańców stolicy i stanowi bardzo ważny element systemu transportu lotniczego z/do Warszawy.

 

Czy te informacje powinny skłaniać do dużego optymizmu? Jeżeli odsuniemy na bok kwestie polityczne, którymi nasz portal nie zajmuje się, a niestety odgrywają one tu dużą rolę, to i tak uważamy, że na duży optymizm jest jeszcze zdecydowanie za wcześnie. Na razie mamy do czynienia jedynie z deklaracjami. PPL nie wycofuje się ze swoich planów radomskich. Tymczasem Modlin ze zdecydowanie większą przepustowością będzie, mówiąc bardzo delikatnie, ogromnie groźnym konkurentem dla RDO. Poczekajmy do 5 marca, kiedy odbędzie się zebranie udziałowców Modlina i tam będzie możliwość przejścia od deklaracji do decyzji.

 

I na koniec jeszcze jedna uwaga. Obok PPL-u jest jeszcze jeden ważny, „rządowy” udziałowiec. To Agencja Mienia Wojskowego. Dotychczas była mało aktywna. Ale tak wcale nie musi pozostać.

 

Wizz Air podsumował swoje wyniki na rynku polskim w roku 2018.

 

W trakcie konferencji prasowej w Katowicach prezes Varadi podsumował wyniki osiągnięte w roku ubiegłym i przedstawił pokrótce plany na rok 2019.

 

Linia przewiozła z/do Polski 9 265 tys. pasażerów. Oznacza to wzrost o 14,1% w stosunku do roku 2017 (8 117 tys.) i aż o 33,5% w stosunku do roku 2016 (6 942 tys.). Niestety dane te są bardzo niespójne z oficjalnymi statystykami ULC. Według nich przewozy W6 w roku 2017 wyniosły 7 676 tys. pasażerów, a w roku 2016 – 6 591 tys. Również w przypadku bieżącego roku wystąpi najprawdopodobniej analogiczny problem, gdyż ULC podał, że w pierwszej połowie 2018 W6 przewiózł 4 149 tys. pasażerów. Jest mało prawdopodobne, aby w drugiej połowie przewozy wyniosły aż 5 116 tys (9 265 – 4 149), gdyż oznaczałoby to SF na poziomie 95,5%, podczas, gdy w pierwszym półroczu, według danych przewozowych ULC i naszych danych o oferowaniu, wyniósł on jedynie 80,7%. Oczywiście nie możemy wykluczyć, że dane ULC, z jakichś nieznanych nam powodów są zaniżone. Spróbujemy to wyjaśnić.

 

Na razie to, co nie ulega wątpliwości to fakt, iż nawet przy uwzględnieniu danych W6 ich SF w całym roku 2018 wyniósł 87,8%. Gdybyśmy uwzględnili, że i w roku ubiegłym wystąpiła różnica podobna do tej z lat ubiegłych, to dane ULC pokażą przewozy na poziomie około 8,75 - 8,9 mln pasażerów. Wtedy SF wyniesie 83,6%, a w samym drugim półroczu 2018 – 86,4%. A więc i tak byłby zdecydowanie wyższy niż w pierwszym półroczu. Oczywiście ze względu na sezonowość przewozów drugie półrocze jest znacznie lepsze od pierwszego, ale na pewno istotne znaczenie miały też duże korekty oferowania dokonane przez przewoźnika w ostatnim kwartale 2018. W październiku zredukował oferowanie, w stosunku do planowanego, aż o 11%, a w ostatnich dwóch miesiącach roku miały miejsce redukcje nawet do 2017.

 

Piszemy aż tak dużo o danych przewozowych W6, gdyż mają one ogromne znaczenie dla oceny efektów strategii linii na rynku polskim, efektów ich „szachów konkurencyjnych” z Ryanairem oraz przy próbach spojrzenia w przyszłość, przewidywania, jak zmieni się polityka handlowa linii w najbliższych sezonach.

 

Według danych oficjalnych linii ich LF dla całej siatki, w kolejnych miesiącach 2018, zdecydowanie przekraczał 90%. Tak więc w każdym wariancie wyniki na rynku polskim były zdecydowanie gorsze. Ogromne wzrosty oferowania w roku 2018, będące głównym elementem walki konkurencyjnej z Ryanairem, miały swoją cenę. Przyszedł czas na zdecydowana korektę.

 

Prezes Varadi podał, że w całym roku 2019 oferowanie linii z/do Polski wyniesie 10,9 mln foteli. Oznaczać to będzie wzrost jedynie o 3,3%. A jeżeli uwzględnimy, że wzrośnie udział A321 w łącznej liczbie wykonywanych operacji, to ich wzrost będzie zupełnie minimalny.

 

Wizz Air dokonuje „przegrupowania sił”. Otworzy nowy front walki – uruchamiając od lata 2019 nową bazę w Krakowie, z dwoma A321. To dość zaskakujące posunięcie w sytuacji, gdy rynek krakowski jest tak zdominowany przez FR. easyJet ma też bardzo silną tam pozycję. I nie można zapomnieć o DY. Dla tych trzech przewoźników bazy w KRK są największe w Polsce. Najwyraźniej W6 uważa, że i dla niego znajdzie się tam miejsce. Prawdopodobnie jest zachęcony efektami dużych inwestycji w bazę we Wrocławiu. Tam też dominacja FR była ogromna, a jednak węgierski przewoźnik skokowo zwiększał swoje oferowanie i kontynuuje tę strategię w Zimie 2018/19.

 

Niedługo podamy najświeższe dane dotyczące oferowania z/do Polski w Sezonie Lato 2019. Jednak już teraz wiadomo, że W6 bardzo ograniczył swoją ofertę w POZ i LUZ – zamknięte bazy, znaczne redukcje oferowania w bieżącym sezonie. Analogiczna sytuacja, choć bez zamykania bazy dotyczy też WAW.

 

Przewoźnik podał również wyniki na połączeniach z/do KTW. Przewieziono 2 247 tys. pasażerów – wzrost aż o 15%. Jednak w bieżącym roku W6 dość znacznie zmniejszy oferowanie z/do portu. Ma ono wynieść 2,3 mln foteli. Oznaczać to będzie redukcję oferowania aż o 8,7%. Znacznie większą niż w obecnym sezonie – jedynie o 3,3%. Tak duża skala redukcji oferowania ma niewątpliwie związek z uruchomieniem bazy w pobliskim Krakowie.

 

W trakcie oddzielnej konferencji prasowej w Gdańsku prezes Varadi krótko podsumował rok 2018 i przedstawił plany na 2019. Udział linii w przewozach z/do GDN, w roku ubiegłym wyniósł 51%. Oznacza to przewozy na poziomie 2 520 tys. pasażerów. W roku bieżącym, po likwidacji bazy w POZ W6 doda siódmy samolot do swojej gdańskiej floty. Oznaczać to będzie, najprawdopodobniej, że port stanie się największą polską bazą linii, gdyż oferowanie linii w Warszawie przestaje rosnąć. Wizz Air do trzech nowych połączeń, o których poinformował wcześniej – Oslo Gardemoen, Brema i Kutaisi doda kolejne – do Bodo w Norwegii. Jak widzimy linia kontynuuje swoją „norweską specjalizację”, wykorzystując fakt, iż Ryanair nadal bardzo ogranicza swoją obecność na norweskim rynku. Gardemoen to główne lotnisko dla Oslo i najwyraźniej W6 nie obawia się ostrej konkurencji z DY, który na tej trasie operuje.

 

Wizz Air planuje przewiezienie w roku 2019 z/do GDN 2,9 mln pasażerów – wzrost o ponad 14%, adekwatny do wzrostu oferowania – baza z siedmioma, a nie sześcioma samolotami i większe zaangażowanie A321.

 

Teraz z zainteresowaniem będziemy czekać na kolejny ruch Ryanaira, który na pewno nie godzi się z ogromną przewagą W6 w tym zdecydowanie najważniejszym porcie w całym regionie Polski Północnej.

 

W trakcie trzeciej konferencji prasowej w Warszawie prezes Varadi poinformował, że przewozy linii z/do WAW wyniosły w roku ubiegłym 2 865 tys. pasażerów i wzrosły o 17,2%. Oznaczałoby to SF na poziomie 90,7%, a więc znacznie wyższym niż średni SF linii w Polsce. W roku bieżącym oferowanie z/do WAW wyniesie 3,2 mln foteli, a więc będzie praktycznie takie samo, jak w roku ubiegłym – 3160 tys.

 

Prezes złożył ważną i niezbyt zaskakującą deklarację. Jego linia nie ma zamiaru opuszczać lotniska Chopina i zrobi wszystko, aby w nim pozostać. Natomiast ze względu na sytuację w porcie poważnie przygląda się innym portom – w Modlinie, Łodzi i Radomiu. I w nieco dłuższym horyzoncie czasowym

 

Wizz Air nie będzie miał wyjścia. W WAW zbliżył się do sufitu, a rynek szybko rośnie. W przypadku Modlina, oczywiście po zwiększeniu jego przepustowości, W6 będzie musiał uruchomić dużą bazę, aby skorzystać ze znaczących zniżek od opłat lotniskowych. W innym przypadku nie będzie miał szans na skuteczną konkurencję z Ryanairem

 

 

Marek Serafin

PRTL.pl

 

 

 

Tagi:

Linie lotnicze | Lotnisko | Lotnisko Chopina | Lotnisko Gdańsk | Lotnisko Katowice | Lotnisko Modlin | Wizz Air


powrót


Aby otrzymać dostęp do komentowania artykułów musisz się zalogować.

LOGIN

HASŁO




Jeżeli nie masz jeszcze konta, załóż je teraz

Rejestracja


Komentarze do tego artykułu:

REKLAMA


REKLAMA



Informacje EKES



REKLAMA


Giełda transportowa
Clicktrans.pl







Home | O nas | Polityka prywatności | Korzystanie z serwisu | Reklama w portalu | Kontakt | Mapa strony