INFORMACJE

Rynek Lotniczy

Linie Lotnicze

Porty Lotnicze

Samoloty

Drony

Dostawcy Usług

Prawo

Turystyka

BRANŻA

Nawigacja powietrzna

Innowacje & Technologie

Personalne

Rozmowy PRTL.pl

Komentarz tygodnia

Aviation Breakfast

Polski Klub Lotniczy

Przegląd prasy

INNE

Księgarnia

Szkolenia i konferencje

Studenckie koła i org. lotnicze

Znajdź pracę

Katalog firm

Przydatne linki

REKLAMA





Partnerzy portalu



Language selection


English Deutsch French Russian

Prawa pasażerów


Ścieżka dochodzenia… praw pasażerów lotniczych

Krzysztof Loga-Sowiński, 2016-11-30
     

Drugi tekst o prawach pasażerów lotniczych w praktyce, czyli o stosowaniu rozporządzenia (WE) nr 261/2004 Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 11 lutego 2004 roku, ustanawiającego wspólne zasady odszkodowania i pomocy dla pasażerów w przypadku odmowy przyjęcia na pokład albo odwołania lub dużego opóźnienia lotów poświęcimy drogom ich dochodzenia.

 

Sposobów dochodzenia odszkodowania, bo na nim będziemy się koncentrować, jest kilka. Przede wszystkim można złożyć skargę bezpośrednio do linii lotniczej. Zresztą napisać reklamację do przewoźnika należy zawsze, niezależnie od finalnie wybranej drogi. Linie nie mają obowiązku odpowiedzi w określonym terminie, a nawet, gdyby taki termin miały, to niewielkie byłyby możliwości jego wyegzekwowania. Jedynym skutecznym rozwiązaniem, byłoby wprowadzenie zasady domniemania akceptacji skargi pasażera w przypadku braku odpowiedzi. Takie rozwiązanie zostało zaproponowane przez Parlament Europejski, ale raczej nie ujrzy światła dziennego.

 

W przeszłości bardzo często odpowiedzi przychodzące do skarżących pasażerów były odmowne. Jako najczęstsza przyczyna odmowy przywoływana była usterka techniczna lub inne zdarzenie mogące mieć wpływ na bezpieczeństwo lotów. Nierzadko stosowana była karygodna praktyka „studni bez dna”, czyli po prostu nieodpowiadania na skargi. Czasami taka polityka była całkowicie świadoma, a czasami wynikała z niedoinwestowania działów zajmujących się obsługą pasażera. Choć obecnie takie postępowanie odchodzi do lamusa, to nadal rozporządzanie 261/04 jest traktowane przez linie lotnicze, jako potencjalnie niebezpieczne źródło kosztów, o którym im ciszej, tym lepiej.  

 

Jeśli jesteśmy niezadowoleni z decyzji przewoźnika albo w ogóle jej nie otrzymaliśmy, możemy skierować skargę do organu wyznaczonego do kontroli przestrzegania praw pasażerów, czyli tzw. NEB’ów (skrót od National Enforcement Body). Na mocy art.16 każde z 31 Państw (28 członków UE oraz Islandia, Norwegia i Szwajcaria) objętych rozporządzeniem 261/04 miało obowiązek taki organ wyznaczyć. Państwa podeszły do tego w dwojaki sposób. Albo na NEB wyznaczyły urzędy odpowiedzialne za nadzorowanie lotnictwa cywilnego (22 kraje) albo kwestie skarg pasażerskich oddały w ręce organizacji ochrony konsumentów (9 krajów). Niestety NEBy pierwszego rodzaju były i są często do dziś nieprzygotowane do zajmowania się indywidualnymi sprawami pasażerów. Konieczność radzenia sobie ze skargami wnoszonymi przez osoby fizyczne wykraczało drastycznie poza ramy dotychczasowej działalności tych instytucji. W celu zaradzeniu tej bolączce część urzędów stworzyło w swoim łonie specjalne komisje zajmujące się tylko rozpatrywaniem skarg pasażerów.

 

Takie rozwiązanie przyjął polski Urząd Lotnictwa Cywilnego. Ponadto, jako że odpowiedzialność urzędów lotnictwa skupia się na zapewnianiu bezpieczeństwa operacji lotniczych niejednokrotnie wydawały i wydają one decyzje zbyt łaskawe dla linii lotniczych. Z punktu widzenia pasażera NEB’y „konsumenckie” sprawują się na pewno lepiej. Niemniej największą bolączką NEB’ów jest brak gwarancji skutecznej egzekucji ich rozstrzygnięć. W większości Państw decyzje NEB’ów nie są wiążące, a tam gdzie są, procedura egzekucji pozostawia nadal wiele do życzenia. Z tych względów przewoźnicy często ignorują korzystne dla pasażerów postanowienia NEB’ów.

 

Najnowszą ścieżką dochodzenia odszkodowania od linii lotniczej jest system alternatywnych metod rozstrzygania sporów tzw. ADR (Alternative Dispute Resolution) wprowadzony do prawa Unii na mocy dyrektywy Parlamentu Europejskiego i Rady 2013/11/UE z dnia 21 maja 2013 roku w sprawie alternatywnych metod rozstrzygania sporów konsumenckich (dyrektywa w sprawie ADR w sporach konsumenckich). Transpozycja dyrektywy do prawa lokalnego Państw członkowskich miała nastąpić do dnia 9 lipca 2015 roku Jak zwykle jednak, wiele Państw tego terminu nie dotrzymało. Dopiero w lipcu 2019 roku Komisja Europejska przedstawi pierwsze sprawozdanie dotyczące stosowania dyrektywy. Droga ta jest więc jeszcze na etapie wczesnego rozwoju zagrożonego „chorobami wieku dziecięcego”. Wiadomo, że postępowanie musi mieć charakter dobrowolny, dlatego jego skuteczność może również okazać się problematyczna.

 

Ostatnią, ale bardzo solidną deską ratunku pozostają sądy. Droga sądowa jest pewna i efektywna dzięki kilku czynnikom. Po pierwsze procedura sądowa jest doskonale znana i stosowana w każdym z państw członkowskich. Po drugie daje oszczędność czasu, bez tracenia go na inne rozwiązania, które w przypadku negatywnych decyzji linii lotniczej lub NEB’u i tak doprowadzą do złożenia pozwu w sądzie. Po trzecie wstrzymuje bieg przedawnienia, czego nie zapewnia żadne inne postępowanie (poza w przyszłości ADR). I wreszcie, po czwarte umożliwia przeprowadzenie regularnej egzekucji zasądzonego odszkodowania. Nie bez powodu od czasu wejścia w życie rozporządzenia 261/04, aż 83 sprawy jego dotyczące trafiły do Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości. To bez wątpienia sądy cywilne Państw członkowskich są dzisiaj polem bitwy o prawa pasażerów lotniczych.

 

Sposoby dochodzenia odszkodowania pasażerów lotniczych znakomicie ilustrują mankamenty stanowienia i stosowania unijnego prawa. Brak nałożenia na linie lotnicze obowiązku odpowiedzi na skargę pasażera, słabe umocowanie NEB’ów i wreszcie brak zapewnienia skutecznej egzekucji ich decyzji spowodowało, że coraz większa ilość spraw dotyczących rozporządzenia 261/04 trafia po ostateczne rozstrzygnięcie do sądów. Ten stan rzeczy nie ułatwia nikomu życia. Pasażerowie, nie otrzymali szybkiej i taniej ścieżki ubiegania się o przysługujące im prawa. Linie lotnicze usiłując minimalizować szkody ponoszą wysokie koszty. Z kolei systemy sądownicze Państw członkowskich, i tak często już niewydolne, zmagają się z lawiną nowych drobnych spraw o niskiej wartości sporu. Nie taka była chyba intencja Komisji Europejskiej.      

 

 

Cykl artykułów w PRTL.pl przybliży obecny stan ochrony praw pasażerów lotniczych. Choć tematyka poruszana w cyklu będzie miała w przeważającej mierze charakter prawniczy, to jednak jej celem jest przede wszystkim przedstawienie, jak ochrona praw pasażerów wygląda w praktyce. Innymi słowy artykuły będą omawiać wpływ, jaki obecna sytuacja prawna wywiera na funkcjonowanie podmiotów szeroko rozumianego rynku lotniczego w Europie i w Polsce.

 

I artykuł cyklu publikacji: Słuszne prawa pasażerów czy utrapienie linii lotniczych?

 

 

Krzysztof Loga-Sowiński

 

 

 

 

Tagi:

Komunikacja | Linie lotnicze | Odszkodowanie | Opóźnienia | Pasażer | Pomoc | Praca | Prawo | Punktualność


powrót


Aby otrzymać dostęp do komentowania artykułów musisz się zalogować.

LOGIN

HASŁO




Jeżeli nie masz jeszcze konta, załóż je teraz

Rejestracja


Komentarze do tego artykułu:

REKLAMA


REKLAMA



Informacje EKES



REKLAMA


Giełda transportowa
Clicktrans.pl







Home | O nas | Polityka prywatności | Korzystanie z serwisu | Reklama w portalu | Kontakt | Mapa strony