INFORMACJE

Rynek Lotniczy

Linie Lotnicze

Porty Lotnicze

Samoloty

Drony

Dostawcy Usług

Prawo

Turystyka

BRANŻA

Nawigacja powietrzna

Innowacje & Technologie

Personalne

Rozmowy PRTL.pl

Komentarz tygodnia

Aviation Breakfast

Polski Klub Lotniczy

Przegląd prasy

INNE

Księgarnia

Szkolenia i konferencje

Studenckie koła i org. lotnicze

Znajdź pracę

Katalog firm

Przydatne linki

REKLAMA





Partnerzy portalu



Language selection


English Deutsch French Russian

Prawa pasażerów


Jak Trybunał ochronił prawa pasażerów z opóźnionych rejsów

Krzysztof Loga-Sowiński, 2016-12-29
     

9 lipca 2005 roku czteroosobowa rodzina Sturgeon’ów udała się na lotnisko w Toronto, skąd miała odbyć podróż powrotną do Frankfurtu. Rejs obsługiwał niemiecki przewoźnik Condor Flugdienst GmbH. Samolot z Toronto miał odlecieć o godzinie 16.20. W rzeczywistości jednak start nastąpił dopiero następnego dnia. W związku z tym Sturgeon’owie dotarli do Frankfurtu około 25 godzin później niż zaplanowali, to jest w dniu 11 lipca 2005 roku rano. Informację o odwołaniu rejsu podał kapitan samolotu ok. godziny 23.30. Taka informacja pojawiła się również na tablicy odlotów. Oddany do odprawy bagaż został zwrócony pasażerom, po czym zostali oni przewiezieni do hotelu, w którym przenocowali. Następnego dnia pasażerowie ponownie się odprawili, przydzielono im nowe miejsca w samolocie i przeszli jeszcze raz cały proces kontroli. Numer lotu powrotnego, który odbył się następnego dnia po planowanym, odpowiadał jednak numerowi widniejącemu na ich rezerwacji.

 

Po powrocie do Niemiec państwo Sturgeon’owie uznali, że ze względu na 25‑godzinne nieplanowane przedłużenie ich podróży, nie może być już mowy o opóźnieniu, ale trzeba uznać, że było to odwołanie, za które przysługuje im odszkodowanie w wysokości 600 euro na osobę. Suma ta wynika z rozporządzenia (WE) nr 261/2004 Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 11 lutego 2004 roku ustanawiającego wspólne zasady odszkodowania i pomocy dla pasażerów w przypadku odmowy przyjęcia na pokład albo odwołania lub dużego opóźnienia lotów. Linia lotnicza Condor utrzymywała stanowczo, że lot był jedynie opóźniony, a zatem żadne odszkodowanie nie przysługuje.

 

Z braku porozumienia między stronami spór trafił do niemieckiego sądu w Rüsselsheim. Po przeprowadzeniu postępowań w kilku instancjach sądownictwa RFN, w końcu Bundesgerichtshof (sąd federalny) uznał, że w tej spornej kwestii powinien wypowiedzieć się Europejski Trybunał Sprawiedliwości (ETS).

 

Tak oto kwestie jak rozróżnić „opóźnienie” od „odwołania” oraz czy po upływie pewnego czasu „opóźnienie” można potraktować jak „odwołanie” znalazły się na wokandzie ETS. Nie wchodząc w zawiłe szczegóły funkcjonowania ETS, po ponad dwóch latach postępowania doszedł on do wniosku, że rozróżnienie „odwołania” i „opóźnienia” nie jest uzasadnione. Taki wniosek był wynikiem kilku założeń, które w konsekwencji doprowadziły do uznania, że duże opóźnienie powinno uprawniać pasażera do odszkodowania, tak samo jak odwołanie. Przyjrzyjmy się tylko najważniejszym elementom rozumowania przeprowadzonego przez ETS.  

 

Po pierwsze ETS uznał, że logika rozumowania, którym Komisja Europejska posłużyła się przy dokonywaniu rozróżnienia odwołania i opóźnienia, budzi wielkie wątpliwości. Prawnicy ETS nie potrafili nigdzie doszukać się kryteriów, na podstawie których dokonano rozróżnienia między „odwołaniem” a „opóźnieniem”. Nie znaleźli wyjaśnienia, dlaczego linie lotnicze zawsze ponoszą odpowiedzialność za odwołania lotów (chyba, że zaistnieją okoliczności nadzwyczajne), natomiast nigdy nie ponoszą odpowiedzialności za opóźnienia.

 

Po drugie stwierdzono, że wprowadzone w rozporządzeniu rozróżnienie między odwołaniem a opóźnieniem może skutkować tym, że pasażerowie znajdujący się w obiektywnie podobnych sytuacjach będą traktowani odmiennie. Taką uwagę zgłosił w trakcie postępowania przed Trybunałem rząd polski, co skłoniło sędziów do rozstrzygania kwestii czy rozporządzenie nie narusza zasady równego traktowania. Dla zilustrowania tej sytuacji wyobraźmy sobie pasażera X i pasażera Y, którzy zarezerwowali bilety na lot z Warszawy do Londynu u różnych przewoźników, przy czym w obu przypadkach start zaplanowany jest na godzinę 09.00. Gdy pasażer X dociera na lotnisko, dowiaduje się, że jego lot został odwołany. Otrzymuje on propozycję podróżowania innym lotem do Londynu, którego start ma nastąpić tego samego dnia o godzinie 16.00. Z kolei pasażer Y dowiaduje się po przybyciu na lotnisko, że jego lot jest opóźniony. Ostatecznie jego samolot startuje również o godzinie 16.00. Zarówno pasażer X, jak i pasażer Y docierają do Londynu w tym samym czasie. Obydwaj ci pasażerowie znajdują się w istocie w identycznej sytuacji. Jednakże zgodnie z rozporządzeniem, tylko pasażer X (z odwołanego lotu) automatycznie nabywa prawo do odszkodowania.

 

Po trzecie wreszcie Trybunał przypomniał, że już we wcześniejszych sprawach stwierdził wyraźnie, że ochrona wszystkich pasażerów jest „bezpośrednim celem” lub „celem wyraźnie wskazanym przez prawodawcę wspólnotowego”. A z wykładni orzecznictwa jasno wynika, że należy brać pod uwagę nie tylko sam tekst przepisów, ale przede wszystkim cel, jakiemu one mają służyć. ETS doszedł do wniosku, że rozróżnienie między odwołaniem a opóźnieniem w postaci, w jakiej występuje ono w rozporządzeniu, wydaje się niezgodne z jego celem.

 

Po takich wnioskach pozostawało już tylko określić, za jakie opóźnienie należy się odszkodowanie. Z tym problemem ETS uporał się wywodząc długość opóźnienia uprawniającego do odszkodowania z art. 5 ust. 1 lit. c) ppkt (iii) rozporządzenia. Stanowi on, że pasażerom, których plan podróży został zmieniony, przysługuje prawo do odszkodowania, jeżeli przewoźnik nie zaoferował im zmiany planu podróży, umożliwiającej im wylot nie wcześniej niż godzinę przed planowym czasem odlotu i dotarcie do ich miejsca docelowego najwyżej dwie godziny po planowym czasie przylotu. A zatem pasażerowie nabywają prawo do odszkodowania, jeżeli poniesiona przez nich strata czasu jest równa co najmniej 3 godzinom w stosunku do czasu trwania lotu pierwotnie przewidzianego przez przewoźnika.

 

Mając na względzie te wszystkie uwagi, w dniu 19 listopada 2009 roku, Trybunał wydał wyrok mówiący, że do celów stosowania prawa do odszkodowania pasażerów opóźnionych lotów można traktować jak pasażerów odwołanych lotów oraz że mogą oni powoływać się na prawo do odszkodowania przewidziane w art. 7 tego rozporządzenia, jeżeli z powodu tych lotów poniosą stratę czasu wynoszącą co najmniej 3 godziny. Oczywiście prawo to nie ma zastosowania, jeżeli przewoźnik lotniczy jest w stanie dowieść, że opóźnienie lotu było spowodowane zaistnieniem okoliczności nadzwyczajnych.

 

W taki oto sposób władza sądownicza poprawiła ustawodawcę, który, jak się okazało, niekonsekwentnie chronił prawa konsumentów europejskich, niesłusznie część z nich dyskryminując. Sam wyrok budzi poważne wątpliwości, bowiem dla wielu prawników skala ingerencji władzy sądowniczej w domenę zarezerwowaną dla ustawodawcy wydaje się za bliska czerwonego pola z napisem „Uzurpacja”. Zostawmy jednak ten spór akademikom, a spójrzmy na konsekwencje wyroku ETS w sprawie C-402/07 Sturgeon/Condor dla branży lotniczej.    

 

Wprowadzenie zasady odszkodowania za opóźnienia do rozporządzenia bez jego zmiany samo w sobie stwarza oczywiste problemy. Powstaje nowa rzeczywistość i pusta przestrzeń prawna, które wymagają złożonych interpretacji, a w niezmienionych przepisach trudno szukać podpowiedzi. Choć część z problemów wymienionych poniżej, może dotyczyć również przypadku odwołania rejsów albo odmowy przyjęcia na pokład, to z uwagi na ilość przypadków opóźnień problemy te z dnia na dzień stały się o wiele istotniejsze.    

 

Jednym z zagadnień, które w tych nowych warunkach nabiera wielkiej wagi są loty wieloodcinkowe. Załóżmy lot z Amsterdamu do Toronto przez Brukselę. Pierwszy odcinek obsługuje KLM, drugi Jet Airways. KLM spóźnia się o 40 minut, co powoduje, że pasażer nie zdąża na lot Jet Airways. Dolatuje do Toronto innym rejsem 12 godzin później niż planował. Kto powinien wypłacić odszkodowanie? KLM, który spóźnił się „tylko” 40 minut? A jeśli tak, to jak wysokie powinno ono być: 250 euro jak za lot o długości do 1.500 kilometrów czy może 600 euro, jak za lot powyżej 3.500 kilometrów?     

 

Inny problem. Po odwołanym locie, który uprawnia do odszkodowania, pasażer korzysta z alternatywnego połączenia. Ten nowy rejs (tzw. re-routing) spóźnia się o ponad 3 godziny. Czy pasażer ma prawo do kolejnego odszkodowania?

 

Kolejną kwestią (już rozwiązaną przez ETS wyrokiem w sprawie C-452/13 Germanwings/Heming) jest precyzyjnie określenie czasu przylotu. Często opóźnienie wynosi zaledwie kilka minut poniżej 3 godzin. Jaki zatem moment należy uznać za decydujący przy określaniu czasu przylotu? Dotknięcie pasa lotniska przez koła samolotu, ich zablokowanie w chwili zatrzymania samolotu czy może moment umożliwiający opuszczenie samolotu przez pasażerów?

 

Choć same skutki prawne uznania trzygodzinnego opóźnienia za uprawniające do odszkodowania są nie do przecenienia, to jednak najważniejszy wpływ wyrok w sprawie Sturgeon/Condor odcisnął na sferze ekonomicznej. O ile odwołania rejsów dotyczą niespełna 0,3 % zaplanowanych rejsów, to już długie opóźnienia często przekraczają 1 %. A zatem koszt ewentualnych odszkodowań dla linii lotniczych zwiększa się trzykrotnie!

 

Zwiększenie obciążeń finansowych linii lotniczych skłoniło je do podjęcia prób - niestety nie zawsze przemyślanych - ograniczania tych szybko rosnących kosztów. Co z kolei - wraz z potrojeniem ilości pasażerów, którzy mogą ubiegać się o odszkodowanie - stworzyło zachęcające warunki rynkowe dla powstania komercyjnych firm odszkodowawczych. Ale temu zjawisku poświęcony będzie następny artykuł.

 

 

Czytaj także wcześniejsze artykuły z cyklu prawa pasażerów:

Ustawodawca zastawia pułapki 

 

Ścieżka dochodzenia… praw pasażerów lotniczych

 

Słuszne prawa pasażerów czy utrapienie linii lotniczych?

 

 

Krzysztof Loga-Sowiński

 

 

 

 

 

Tagi:

Finanse | Komunikacja | Linie lotnicze | Odprawa pasażerska | Odszkodowanie | Odwołane loty | Opóźnienia | Pasażer | Pomoc | Praca | Procedury | Samolot | Sąd


powrót


Aby otrzymać dostęp do komentowania artykułów musisz się zalogować.

LOGIN

HASŁO




Jeżeli nie masz jeszcze konta, załóż je teraz

Rejestracja


Komentarze do tego artykułu:

REKLAMA


REKLAMA



Informacje EKES



REKLAMA


Giełda transportowa
Clicktrans.pl







Home | O nas | Polityka prywatności | Korzystanie z serwisu | Reklama w portalu | Kontakt | Mapa strony