INFORMACJE

Rynek Lotniczy

Linie Lotnicze

Porty Lotnicze

Samoloty

Drony

Dostawcy Usług

Prawo

Turystyka

BRANŻA

Nawigacja powietrzna

Innowacje & Technologie

Personalne

Rozmowy PRTL.pl

Komentarz tygodnia

Aviation Breakfast

Polski Klub Lotniczy

Przegląd prasy

INNE

Księgarnia

Szkolenia i konferencje

Studenckie koła i org. lotnicze

Znajdź pracę

Katalog firm

Przydatne linki

REKLAMA





Partnerzy portalu



Language selection


English Deutsch French Russian

Rozmowy PRTL.pl


ROZMOWA PRTL.pl

Anna Jakubczyk, 2013-02-19
     

Przypadki niewypłacalności organizatorów turystyki, z którymi mieliśmy do czynienia w 2012 r. obnażyły smutną rzeczywistość, że polskie przepisy nie zapewniają pełnego bezpieczeństwa klientom biur podróży - mówi Prezes Polskiego Związku Organizatorów Turystyki Krzysztof Piątek- w rozmowie z Anną Jakubczyk z PRTL.pl

 

Anna Jakubczyk: Jakie są główne zadania organizacji, którą Pan kieruje – Polskiego Związku Organizatorów Turystyki?

 

Krzysztof Piątek: Podstawowym celem i zadaniem Związku jest reprezentowanie interesów, w tym gospodarczych, organizatorów turystyki wobec organów władzy i administracji rządowej, organów samorządu terytorialnego, gospodarczego, zawodowego, związków zawodowych lub innych organizacji, w tym społecznych, gospodarczych lub zawodowych.

 

Do głównych zadań należą: oddziaływanie na projektowanie i tworzenie przepisów prawa dotyczącego interesów organizatorów turystyki, popularyzacja i promowanie roli, zadań i działalności organizatorów turystyki, propagowanie standardów działalności organizatorów, w tym etycznych, dobrych praktyk, wzorów.

 

Cel naszych działań jest umacnianie publicznego zaufania i wizerunku organizatorów turystyki oraz kształtowanie i usprawnianie relacji pomiędzy organizatorami turystyki i innymi podmiotami operującymi na rynku usług turystycznych lub jego otoczeniu oraz klientami.

 

 W jaki sposób PZOT uczestniczy w procesie, którego celem jest zwiększenie bezpieczeństwa i zaufania klientów korzystających z usług biur podróży?

 

Bezpieczeństwo klientów i ich pieniędzy gwarantuje lub powinna gwarantować skutecznie wdrożona dyrektywa unijna 90/314. Obowiązek jej skutecznego wdrożenia spoczywa na rządach wszystkich krajów członkowskich. Przypadki niewypłacalności organizatorów turystyki, z którymi mieliśmy do czynienia w 2012 r. obnażyły smutną rzeczywistość, że polskie przepisy nie zapewniają pełnego bezpieczeństwa klientom biur podróży w przypadkach niewypłacalności organizatora.

 

I nie chodzi tu o bezpieczeństwo osoby klienta, którego sprawnie, bezpiecznie i nawet na własny koszt sprawdza do kraju Urząd Marszałkowski, lecz wyłącznie o brak wystarczających zabezpieczeń na zwrot zaliczek wpłaconych na niezrealizowane imprezy turystyczne.

 

Są też dobre strony ostatniej serii upadłości. Nastąpiła mobilizacja urzędów centralnych, która zaowocowała całą serią projektów nowych ustaw i rozporządzeń, których głównym celem było zwiększenie bezpieczeństwa turystów. PZOT wziął udział we wszystkich konsultacjach społecznych n/t proponowanych zmian do ustawy o usługach turystycznych, projektu ustawy o turystycznym funduszu gwarancyjnym czy projektu rozporządzeń Ministerstwa Finansów dotyczących wysokości gwarancji ubezpieczeniowych.

 

Proponowane zmiany mają jeden wspólny cel – zabezpieczenia klientów korzystających z usług biur podróży na wypadek niewypłacalności organizatora. Każda zmiana przepisów w tym kierunku wpłynęłaby znacząco na zwiększenie poczucia bezpieczeństwa i zaufania klientów. To również nasz cel, dlatego PZOT aktywnie uczestniczy w konsultacjach, zwracając w nich również uwagę na ochronę interesów organizatorów. Obecnie pozostaje nam jedynie nadzieja, że zakończony proces konsultacji zaowocuje wkrótce konkretnymi projektami do wprowadzenia na szybką ścieżkę legislacyjną.

 

Jak można lepiej wykorzystać infrastrukturę turystyczną w Polsce?

 

Można i obowiązkowo trzeba lepiej wykorzystać infrastrukturę turystyczną w Polsce. To niezmiernie ważne zagadnienie, które dotyczy interesów szerokich rzesz konsumentów, przedsiębiorców, samorządów, pracowników i pracodawców oraz oczywiście skarbu państwa i jego dochodów.

 

Istota sprawy tkwi w problemie sezonowości, z którym w Polsce nie umiemy sobie skutecznie poradzić pomimo, że wiemy jak! Wystarczy wziąć przykład z sąsiadów np. Niemców. Dni wolne od zajęć w szkołach zostały rozłożone równomiernie w ciągu całego roku z różnymi terminami dla różnych landów. Dotyczy to zarówno ferii zimowych jak i wakacji letnich. Ponadto dłuższe przerwy od zajęć wprowadzono w okresie Świąt Bożego Narodzenia, Wielkanocy, Zielonych Swiątek jak również „ferie energetyczne” na wiosnę i jesienią – kosztem skrócenia wakacji letnich.

 

Jak cel przyświecał tym działaniom? Oczywiście lepsze wykorzystanie infrastruktury turystycznej, poprawa warunków wypoczynku, jak również rozładowanie szczytów przewozowych i korków komunikacyjnych na autostradach, kolei i lotniskach.

 

W Polsce już przed laty udało się wprowadzić cztery terminy ferii zimowych dla poszczególnych województw. Skoro udało się i korzyści z tego wynikające są oczywiste dla wszystkich, dlaczego nie udaje się tego samego modelu zastosować do wakacji letnich?

 

Można przecież, pozostawiając tą samą liczbę wolnych dni wakacji letnich, bez naruszania jednego wspólnego terminu matur w maju, bez zmian wymiaru urlopu nauczycieli, wprowadzić cztery terminy wakacji letnich dla poszczególnych województw w okresie od 1 czerwca do 31 sierpnia.

 

Oznacza to, że tradycyjne i oficjalne rozpoczęcie roku szkolnego można świętować 1 września, że liczba egzaminów w poszczególnych województwach do szkół ponadpodstawowych pozostanie bez zmian, co oznacza zero kosztów związanych ze zróżnicowaniem terminów wakacji letnich.

 

Beneficjentami są klienci, dla których taka zmiana oznaczałaby lepszą dostępność miejsc, wyższy komfort wypoczynku, ułatwiony dojazd i niższe ceny. Dla pracowników, w tym sezonowych wzrost zatrudnienia, złagodzenie problemu sezonowości miejsc pracy i wyższe zarobki.

 

Dla przedsiębiorców, właścicieli hoteli, pensjonatów i campingów, przewoźników, gastronomii, biur podróży - dłuższy sezon musi przynieść wzrost liczby klientów i dochodów.

 

Z perspektywy samorządów i skarbu państwa widać również wyłącznie korzyści w postaci zwiększenia przychodów z turystyki, spadku bezrobocia, nowych miejsc pracy, mniejszych zasiłków a wyższych podatków. Nasze koleje i kilka odcinków autostrad i dróg ekspresowych mogłyby również złapać oddech.

 

Kto mógłby być przeciwny? Chyba tylko Ministerstwo Edukacji, na które spadłby obowiązek przygotowania komunikatu o zróżnicowanych terminach wakacji letnich dla poszczególnych województw.

 

Jak by Pan ocenił rok 2012, jeżeli chodzi o turystykę wyjazdową z Polski?

 

Pozytywnie i to bez większych ale. Skoro wzrosła liczba klientów i obroty biur podróży to stratą czasu jest narzekanie na rosnącą konkurencję, niskie ceny, spadek rentowności, dużą liczbę zażarcie rywalizujących ze sobą touroperatorów i biur podróży - czyli narzekania na wolny rynek. Każdy musi znaleźć swoje miejsce, swoją specjalność, markę, pozycję i oby jak najszersze grono wiernych klientów. Jeśli cele biznesowe nie mogą zostać zrealizowane... to trzeba zmienić branżę.

 

To był jednocześnie trudny rok, w którym kilkanaście – głównie drobnych bankructw, postawiło branżę turystyczną w niekorzystnym świetle jupiterów. Media poświęcają turystyce mnóstwo uwagi, pomimo że w liczbie blisko 1000 upadłości ogłoszonych przed sądy w 2012 r. udział turystyki jest mniejszy niż marginalny. Ale jest też dobra strona tego ponadprzeciętnego zainteresowania turystyką ze strony mediów. Między wierszami sensacyjnych doniesień na temat turystów sprowadzanych z powrotem do Polski, przebiła się informacja, że szczególną troską i ochroną państwa mogą się cieszyć jedynie klienci biur podróży. Podróżowanie na własną rękę narażone jest na większe ryzyko, jako że nie jest objęte żadnymi gwarancjami.

 

Jakie Pana zdaniem były główne powody spadku przewozów charterowych w drugiej połowie roku ubiegłego?

 

Monitorujemy rynek imprez czarterowych z perspektywy najpopularniejszego w Polsce systemu rezerwacyjnego MerlinX, z którego korzysta blisko 4 tysiące agentów turystycznych. Wyraźne spadki liczby wyjeżdżających odnotowaliśmy w końcówce roku jedynie w listopadzie i grudniu, które i tak stanowią bardzo niski sezon, nie miały więc istotnego znaczenia dla pozytywnego wyniku całego roku. W krótkim szczycie sezonu letniego od czerwca do września realizowane jest 70% imprez czarterowych a w ostatnim kwartale roku tylko 8% rocznych przewozów czarterowych.

 

Spadki liczby wyjeżdżających w końcówce roku mogą wynikać z pogorszenia nastrojów konsumenckich, trudnej sytuacji na rynku pracy, pesymistycznych prognoz ekonomicznych i ograniczenia liczby klientów, których stać na drugi lub trzeci wyjazd urlopowy w ciągu roku.

 

Jaka będzie, Pana zdaniem, sytuacja na polskim rynku turystycznym w roku bieżącym?

 

Zawsze z pewnymi oporami przychodzi mi wcielać się w szaty wróżki, gdyż prognozowanie sytuacji w turystyce nie wiele różni się od długoterminowych prognoz pogody czy wskaźników makroekonomicznych a skala prawdopodobieństwa spełnienia prognozy jest niska. Skoro jednak mam pogdybać to uważam, że jest duża szansa na kolejny ciekawy rok w turystyce. Jeśli złotówka utrzyma siłę nabywczą, pozostawiając Euro na poziomie poniżej 4,2 a dolara poniżej 3,2, przy stabilnych cenach paliwa lotniczego to przed nami kolejny rok wzrostu liczby wyjeżdżających turystów. Jeśli uda się zrealizować choćby częściowo zapowiadane zmiany w przepisach w kierunku zwiększenia bezpieczeństwa klientów biur podróży, to zmiana ta również pozytywnie wpłynie na liczbę klientów korzystających z usług touroperatorów. W dłuższej perspektywie kolejnych lat będziemy w dalszym ciągu skracali dystans dzielący nas od krajów członkowskich UE w skali uczestnictwa społeczeństwa w turystyce, co gwarantuje nam stabilny wzrost liczby turystów.

 

Wierzę, że spełni się oczekiwany efekt piłkarskiego EURO i naszej wzmożonej aktywności w promowaniu Polski w świecie, przekładając się na wzrost liczby zagranicznych turystów w Polsce. Dalszy rozwój turystyki krajowej zależy głównie od nastrojów konsumenckich, sytuacji na rynku pracy, kondycji przedsiębiorców ale może być również stymulowany np. przez wspomniane wcześniej zróżnicowanie terminów wakacji letnich.

 

Jakie główne cele stawia sobie PZOT na rok 2013?

 

Nasze cele i zadania określone w statucie maja charakter długoterminowy i będziemy ja dalej konsekwentnie realizować. W najbliższym okresie będziemy ściśle współpracować z regulatorami rynku organizatorów turystyki dla przyspieszenia wprowadzenia niezbędnych zmian w przepisach. Wzrost zaufania i poczucia bezpieczeństwa, szczególnie ze strony potencjalnych klientów biur podróży jest naszym głównym priorytetem. Chcemy budować solidny wizerunek branży turystycznej, promując działalność organizatorów turystyki i agentów turystycznych, podkreślając zalety dla klientów korzystających z naszych usług.

 

Dla naszych członków PZOT chce być źródłem profesjonalnej wiedzy i aktualnej informacji, platformą współpracy również z naszymi partnerami handlowymi, którzy licznie wzmocnili szeregi związku w roli członków wspierających.

 

Jesteśmy i będziemy otwarci dla mediów starając się w dalszym ciągu dostarczać interesujące materiały na temat wyników naszej działalności, tłumacząc jednocześnie naszą misję, rolę, funkcję i obowiązki organizatora turystyki wobec konsumenta.

 

Czy zgodziłby się Pan z tezą, że coraz więcej polskich turystów, również tych wakacyjnych, korzysta z usług tanich linii? Jeżeli tak to czy jest to trend stały? Jaki wpływ tanie linie mają na działalność touroperatorów?

 

Zaokrąglając nieco w górę mamy rocznie około 7 mln polskich turystów wyjeżdżających za granicę, z czego ok 2 mln korzysta z usług biur podróży.

 

Te pięć milionów samodzielnych turystów na pewno korzysta również z lowcostów. Liczba pasażerów tanich linii będzie tak dynamicznie rosła jak szybko rośnie oferta tanich linii. Jeśli założymy, że oferowanie lowcostów na kierunkach typowo turystycznych będzie rosło – wzrośnie również liczba pasażerów korzystających z tych linii. Nie musi to oznaczać automatycznie zmniejszenia liczby turystów korzystających z usług touroperatorów. Są touroperatorzy współpracujący z lowcostami na podobnych zasadach jak z przewoźnikami czarterowymi. Można latać tanimi liniami pozostając klientem biur podróży, oferujących obok przelotu również zakwaterowanie. Wyjątkowo tania oferta przelotu potrafi sama z siebie wygenerować ruch i przewozy tylko z powodu nadzwyczajnej ceny. Przypominam przypadek OLT Express w przewozach krajowych, w których ceny „za bezcen” przyciągnęły tysiące pasażerów, o których wszelki ślad już zaginął.

 

Oferty lowcostów nie można traktować jako zagrożenia dla usług świadczonych przez organizatorów turystyki. W końcu to tylko przelot, drobna część pakietu usług i świadczeń oferowanych przez touroperatorów. Nie należy zapominać o gwarancjach bezpieczeństwa obejmujących wyłącznie turystów korzystających z usług biur podróży.

 

Czy wejście na polski rynek Qatar Airways i Emirates poszerzy w sposób istotny wyjazdową ofertę turystyczną z Polski? Jakie destynacje mogą być tu szczególnie atrakcyjne?

 

Tak, znakomicie wzrośnie oferta i atrakcyjność wyjazdów na kierunkach Bliski i Daleki Wschód oraz wszystkich połączeniach long haul oferowanych przez obu przewoźników. Z perspektywy klienta równoczesne wejście na polski rynek dwóch konkurujących ze sobą przewoźników jest gwarancją atrakcyjnych cen. Większy wybór połączeń, wysoka jakość a przede wszystkim przystępne ceny, szyte na miarę kieszeni polskiego konsumenta mogą rozkręcić sprzedaże na egzotycznych dalekowschodnich i południowych kierunkach turystycznych.

 

Mimo to Basen Morza Śródziemnego z perspektywy polskiej turystyki wyjazdowej utrzyma swą dominującą pozycję, której w żaden sposób nie zagrożą ani Qatar Airways ani Emirates.

 

 

Dziękuję za rozmowę

 

 

 

Tagi:

Bezpieczeństwo | Emirates | Pasażer | Pomoc | Prawo | Przewozy | Przewozy charterowe | PZOT | Qatar Airways | Tanie linie


powrót


Aby otrzymać dostęp do komentowania artykułów musisz się zalogować.

LOGIN

HASŁO




Jeżeli nie masz jeszcze konta, załóż je teraz

Rejestracja


Komentarze do tego artykułu:

REKLAMA


REKLAMA



Informacje EKES



REKLAMA


Giełda transportowa
Clicktrans.pl







Home | O nas | Polityka prywatności | Korzystanie z serwisu | Reklama w portalu | Kontakt | Mapa strony