INFORMACJE

Rynek Lotniczy

Linie Lotnicze

Porty Lotnicze

Samoloty

Drony

Dostawcy Usług

Prawo

Turystyka

BRANŻA

Nawigacja powietrzna

Innowacje & Technologie

Personalne

Rozmowy PRTL.pl

Komentarz tygodnia

Aviation Breakfast

Polski Klub Lotniczy

Przegląd prasy

INNE

Księgarnia

Szkolenia i konferencje

Studenckie koła i org. lotnicze

Znajdź pracę

Katalog firm

Przydatne linki

REKLAMA





Sonda

Czy rozbudowa lotniska w Radomiu jest właściwym rozwiązaniem problemów infrastrukturalnych w aglomeracji warszawskiej?

Tak, jestem przekonany, że to dobry pomysł

Trudno powiedzieć, czas pokaże

Mam poważne wątpliwości, zabrakło głębszych analiz i konsultacji z przewoźnikami

Nie, to fatalny pomysł z punktu widzenia przewoźników i pasażerów

Partnerzy portalu



Language selection


English Deutsch French Russian

Rozmowy PRTL.pl


ROZMOWA PRTL.pl

Anna Jakubczyk, 2018-05-23
     

Więcej latania, mniej polityki - o priorytetach dla lotniska Warszawa/Modlin - mówi  marszałek województwa mazowieckiego Adam Struzik w rozmowie z Anną Jakubczyk z PRTL.pl

 

Anna Jakubczyk: Port lotniczy Warszawa/Modlin w ciągu ostatnich miesięcy z pozycji szybko rozwijającego portu regionalnego, obsługującego największą liczbę pasażerów tanich linii, stał się dyżurnym tematem mediów i przedmiotem ożywionej debaty branżowej na temat jego przyszłości. Jak do tego doszło?

 

Adam Struzik: Faktycznie doszło do tego, że o lotnisku Warszawa/Modlin jest bardzo głośno. Świetne wyniki lotniska nie były głównym tematem, ale były pośrednio powodem. Jak wiadomo, lotnisko okazało się bardzo trafioną inwestycją. Gdy powstawało, założenia jego rozwoju przewidywały, że dopiero po 2020 r. osiągnie moment, gdy rocznie będzie obsługiwać 3 mln pasażerów. Tę liczbę osiągnięto już teraz, bo w ubiegłym roku lotnisko obsłużyło prawie 3 mln osób. W tej chwili lata się z tego portu w prawie 50 kierunkach. A na kolejny sezon zapowiadane są nowe.

 

To oznacza, że port lotniczy wymaga rozbudowy, żeby móc obsługiwać jeszcze większą liczbę pasażerów. Ponieważ lotnisko było budowane tak, żeby mogło się w każdej chwili rozbudowywać, potrzebna była tylko decyzja zarządu portu o podjęciu się takiej inwestycji. Na to oczywiście potrzeba pieniędzy. Władze lotniska chciały więc sięgnąć po obligacje bankowe. I tu pojawił się problem. Potrzebna jest bowiem zgoda wszystkich właścicieli spółki, a Polskie Porty Lotnicze (PPL) postanowiły tej inwestycji nie popierać.

 

Powiedziały „nie” rozbudowie?

 

Najpierw powiedziały „nie” wyemitowaniu obligacji (co jest równoznaczne z powiedzeniem „nie” rozbudowie, bo nie wskazali innego źródła finansowania zmian). Następnie zaczęły mówić o potrzebie wykonania analiz i kosztorysu takiego przedsięwzięcia, nie biorąc pod uwagę tego, że bank, w którym zarząd lotniska starał się o wyemitowanie obligacji, wykonał już odpowiednie symulacje dla tego portu, bo bez takiej ekonomicznej analizy spółka nie otrzymałaby przecież zgody na obligacje. To jest taka sama procedura jak w przypadku np. kredytów. Żadna szanująca się instytucja finansowa nie zaryzykuje, jeśli nie ma podstaw do tego, by uważać taką operację za przyszłościową. Powstało więc opracowanie, które potwierdzało możliwości rozwoju lotniska Warszawa/Modlin.

 

W tym samym czasie z mediów dowiedzieliśmy się, że PPL zadeklarował się, że chce przejąć lotnisko w Radomiu na Sadkowie i wraz z rządem planuje stworzenie z tego lotniska portu komplementarnego dla Warszawy. To zaskoczyło, a wręcz wystraszyło wiele osób. Głównie mieszkańcy Warszawy korzystający z linii niskokosztowych dowiedzieli się, że zamiast przemierzać 40 km ze stolicy do Nowego Dworu Mazowieckiego (bo tam jest tzw. modlińskie lotnisko), będą podróżować 100 km do Radomia, by stamtąd wylecieć.

 

PPL zlecił więc firmie Arup wykonanie oceny tego, które z lotnisk – Warszawa/Modlin czy radomski Sadków – lepiej nadaje się na lotnisko komplementarne dla Warszawy. Tę ocenę PPL szeroko promował w mediach, bo realizowała ona tezę, że właśnie lotnisko na Sadkowie lepiej posłuży warszawiakom. Tylko, że PPL nie mówił głośno o tym, że na potrzeby tej oceny stworzono dwie nieporównywalne ze sobą koncepcję – dla radomskiego lotniska wskazano zrobienie minimum, a dla Modlina – maksimum.

 

No właśnie, skąd się biorą różnice w danych inwestycyjnych modlińskiego portu – między danymi władz lotniska a prezentacją PPL i firmy ARUP?

 

Różnice nie leżą w samych danych, przynajmniej w tych wyjściowych. Tak, jak powiedziałem, różne są koncepcje. Modlin od początku miał być lotniskiem komplementarnym, stworzonym z myślą o przewoźnikach niskokosztowych. Planowana teraz rozbudowa ma po prostu zwiększyć jego możliwości w przyjmowaniu pasażerów takich linii i otworzyć się na czartery. Władze lotniska mówią: „Chcemy mieć średniej klasy samochód osobowy”, a Arup mówi: „Pokażemy Wam, jak stworzyć bogato wyposażoną limuzynę”. To jest ta różnica.

 

Proszę też zwrócić uwagę na to, że lotnisko Warszawa/Modlin jest ulokowane w miejscu, w którym dalsza rozbudowa niczemu i nikomu nie przeszkadza, natomiast radomskie lotnisko jest jednak w mieście. Ku zaskoczeniu wielu ekspertów rynku lotniczego Arup w swojej analizie uznał mimo wszystko, że Sadków może się rozbudowywać, a właściwie wybudować na nowo i nie ma żadnych ograniczeń.

 

Komu był potrzebny audyt?

 

Audyt na potrzeby wyemitowania obligacji już jest. Jak widać, innego potrzebuje PPL, by móc podjąć decyzję o tym, czy zostają w spółce. Zgodnie z ustaleniami na zgromadzeniu wspólników, Porty Lotnicze miały dokonać – a właściwie zlecić wykonanie – due diligence dla lotniska Warszawa/Modlin. Ten raport nie został zrobiony. Została za to na zlecenie PPL wykonana przez Arup analiza, ale tylko pod kątem technicznych możliwości inwestycyjnych, bez strony ekonomicznej. Arup twierdził, że nie może otrzymać danych od latającego z lotniska Ryanaira. Przewoźnik wyraził w pewnym momencie zgodę na udostępnienie odpowiednich danych, ale tylko dla jednej z firm tzw. wielkiej czwórki audytowej, a na żadną z tych firm nie zdecydował się PPL.

 

Dlaczego tak wiele uwagi poświęcanej jest umowie portu z jego jedynym regularnym przewoźnikiem?

 

Myślę, że to niezły stoper dla pewnych decyzji. Umowa jest po pierwsze umową handlową, objętą pewną tajemnicą, co zgodnie z obowiązującym prawem należałoby uszanować. Poza tym wbrew temu, co się mówi, nie ma ona żadnych magicznych zapisów. Warunki kwot, jakie wnosi Ryanair za korzystanie z lotniska, są dokładnie takie, jakie dyktuje oficjalny cennik. Obniżenie stawek wynika po prostu z wejścia w kolejny próg zniżek. Zresztą już ostatni.

 

Na jakim etapie jest więc spór?

 

Ostatnio PPL zgłosił swoją propozycję zmian w umowie spółki – rezygnacja z jednomyślności na rzecz większości bezwzględnej. Nietrudno się domyśleć, że PPL – jako rządowa spółka – liczy na to, że łącznie z rządową Agencją Mienia Wojskowego, z którą mają większość, będą mogli zdecydować o losach, a dokładniej o przejęciu spółki. Nie ma na to naszej zgody, bo w to lotnisko zostały zainwestowane publiczne pieniądze, a dodatkowo na potrzeby rozwoju lotniska wyemitowane były obligacje, które są zobowiązaniami finansowymi województwa.

 

Mamy więc obowiązek decydować o dalszym losie portu. Zresztą my oraz pozostali dwaj wspólnicy chcemy to lotnisko rozwijać. Na to potrzebne są środki. Potrzebujemy więc jednomyślności do wyemitowania obligacji. A z decyzją o tym PPL ewidentnie zwleka.

 

Jakie są zatem możliwe scenariusze rozwoju sytuacji?

 

Lotnisko powstawało jako lotnisko komplementarne dla warszawskiego Okęcia. Z Modlina miały latać linie niskokosztowe. To scenariusz, który zresztą zakładał PPL jako inicjator nowego lotniska na północ od Warszawy. Ponieważ właśnie taki charakter portu się sprawdził, zamierzamy w tym kierunku nadal je rozwijać.

 

Przede wszystkim PPL musi jasno określić, czy nadal chce być w spółce. Jeśli nie interesuje ich Modlin, pozostali wspólnicy znajdą kolejnego partnera. Wtedy w zależności od możliwości finansowych będzie można rozbudowywać lotnisko na potrzeby 6 lub 10 mln pasażerów.

 

A negatywne?

 

Nie chcę dopuszczać takiego scenariusza. Zresztą to lotnisko funkcjonuje tak dobrze, że nadal w naturalny sposób powinno być portem komplementarnym dla Warszawy, a z czasem dla ewentualnego Centralnego Portu Lotniczego. Gdyby jednak wziąć pod uwagę czarny scenariusz, to trzeba założyć wegetację tego lotniska. Ale wiem, że spółka będzie robić wszystko, by tzw. sposobem gospodarczym nie zmniejszać dynamiki rozwoju lotniska. Zwłaszcza, że nie o samo lotnisko tu chodzi. Rozwój gospodarczy firm z tego terenu też przyspieszył.

 

Jakie obecnie znaczenie dla regionu ma port lotniczy Warszawa/Modlin? Przeciwnicy Modlina mówią o „wpompowaniu” setek milionów złotych w lotnisko obsługujące jednego przewoźnika.

 

Tak dynamicznie rozwijające się lotnisko to oczywiście generator miejsc pracy i znaczący impuls rozwojowy – zarówno okolicy, jak i innych części Mazowsza, a nawet kraju. Przecież różnego typu firmy przewozowe z innych województw mają gotowy pomysł na biznes – z Warszawy/Modlin latają mieszkańcy Podlasia, Warmii i Mazur, Kujaw. Mało tego, z tego lotniska korzystają też mieszkańcy np. Białorusi czy Ukrainy – połączenia busowe z tych krajów przywożą pasażerów. Działa odwieczny mechanizm – rośnie popyt, rośnie podaż.

 

Poza tym korzystający z lotniska często potrzebują parkingu albo noclegu, nie mówiąc już o wyżywieniu. Skoro rocznie z lotniska korzysta już ok. 3 mln osób, a ta liczba będzie rosnąć, to są to osoby, które generują różne dodatkowe usługi. O „wpompowaniu” pieniędzy można byłoby mówić, gdyby lotnisko nie działało, gdyby latało z niego niewiele osób i gdyby obsługiwało np. trzy kierunki. A tu mamy do czynienia z lotniskiem, z którego lata się w coraz to nowe miejsca, i z którego lata mnóstwo osób.

 

Niektórym nie przechodzi to przez gardło, ale to są po prostu bardzo dobrze zainwestowane pieniądze i wyniki lotniska wyraźnie na to wskazują. Teraz potrzebny jest kolejny krok – rozbudowa, by móc tak szybko rosnącą liczbę pasażerów obsłużyć w dogodnych warunkach, oraz by powstała możliwość przyjęcia większej liczby samolotów. Trzech z czterech właścicieli w tym właśnie widzi szanse na dalszy rozwój lotniska. PPL nie potrafi się określić, na czym mu zależy.

 

Skoro o rozwoju mowa, na jakim etapie są inwestycje kolejowe poprawiające dojazd do lotniska?

 

W tej chwili jest to inwestycja PKP PLK, ale jesteśmy nią żywo zainteresowani, bo to kolejny ważny impuls rozwojowy dla Mazowsza. Finansujemy z budżetu województwa przygotowanie dokumentacji. Budowa tego połączenia ma być też dofinansowana z Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa Mazowieckiego na lata 2014-2020. Obecnie PKP PLK przygotowuje niezbędną dokumentację do ogłoszenia przetargu. Mam nadzieję, że inwestycja ta zostanie przeprowadzona sprawnie i bezpośrednie kolejowe połączenie z lotniskiem będzie możliwe już po 2022 r., jak zakłada obecny harmonogram.

 

Co straci nie tylko aglomeracja warszawska, ale znaczna część Północnej i Wschodniej Polski, w przypadku, gdy możliwości rozwoju lotniska zostaną zablokowane na wiele lat?

 

Zarówno Warszawa, jak i północne Mazowsze, a także dalsze tereny kraju, straciłyby ważny port lotniczy. Od wejścia Polski do Unii Europejskiej obywatele naszego kraju chętniej latają – zarówno turystycznie, jak i zarobkowo. Ten wzrost mobilności wynika nie tylko z potrzeby szybkiego przemieszczenia się w inną część Europy czy świata, ale także z odczarowania rynku lotniczego –spadku cen biletów. Potrzebujemy tego typu lotniska.

 

Nie mówiąc już o tym, że gdyby go teraz zabrakło, tracą na tym małe i średnie przedsiębiorstwa, które zaistniały lub rozwinęły się właśnie dzięki lotnisku Warszawa/Modlin. Nie muszę dodawać, że traci wtedy gospodarka, a pośrednio i budżety samorządów, co przekłada się na usługi dla mieszkańców.

 

 

Anna Jakubczyk: Dziękuję za rozmowę

 

 

 

 

 

 

Tagi:

Lotnisko Modlin | Finanse | Inwestycje | Komunikacja | Praca | PPL | Oferowanie | Przepustowość | Infrastruktura | Współpraca | Rozwój | Popyt | Audyt | Ryzyko


powrót


Aby otrzymać dostęp do komentowania artykułów musisz się zalogować.

LOGIN

HASŁO




Jeżeli nie masz jeszcze konta, załóż je teraz

Rejestracja


Komentarze do tego artykułu:

REKLAMA


REKLAMA



Informacje EKES



REKLAMA


Giełda transportowa
Clicktrans.pl







Home | O nas | Polityka prywatności | Korzystanie z serwisu | Reklama w portalu | Kontakt | Mapa strony