INFORMACJE

Rynek Lotniczy

Linie Lotnicze

Porty Lotnicze

Samoloty

Drony

Dostawcy Usług

Prawo

Turystyka

BRANŻA

Nawigacja powietrzna

Innowacje & Technologie

Personalne

Rozmowy PRTL.pl

Komentarz tygodnia

Aviation Breakfast

Polski Klub Lotniczy

Przegląd prasy

INNE

Księgarnia

Szkolenia i konferencje

Studenckie koła i org. lotnicze

Znajdź pracę

Katalog firm

Przydatne linki

REKLAMA





Partnerzy portalu



Language selection


English Deutsch French Russian

Publikacje


Na wakacje z prawami pasażerów lotniczych

Krzysztof Loga-Sowiński, 2017-06-08
     

Sezon urlopów za pasem. Wystarczą 3 działania, aby skutecznie powalczyć o zadośćuczynienie za ewentualną przykrą niespodziankę spowodowaną nieregularnością lotu.

 

Po wielu tekstach o prawach pasażerów lotniczych, w których roiło się od przepisów, rozporządzeń, dyrektyw, opinii, orzeczeń i innych dokumentów prawnych, z którymi nie wszyscy pragną bliżej obcować, najwyższy czas napisać coś bardziej praktycznego z pożytkiem dla szerszej rzeszy podróżujących. Tym bardziej, że za chwilę polscy turyści ruszą na wakacje, a jak pokazują dane Urzędu Lotnictwa Cywilnego coraz częściej wybieramy samolot jako środek transportu.

 

Na początku trzeba podkreślić, że nikomu nie życzymy konieczności konfrontowania się z dużym opóźnieniem, odwołaniem rejsu czy odmową przyjęcia na pokład, zwłaszcza gdy próbuje spędzić spokojny urlop z rodziną. Niemniej zaburzenia podróży lotniczych zdarzają się i lepiej być przygotowanym na takie sytuacje.

 

Aby móc skutecznie skorzystać z przyznanych nam praw przewidzianych w rozporządzeniu 261/04 powinniśmy zrobić tylko 3 rzeczy. Po pierwsze zapewnić sobie dostęp do przepisów o prawach pasażerów, po drugie udokumentować zdarzenie oraz po trzecie zebrać i zachować wszystkie dostępne dokumenty. Brzmi to niezbyt zachęcająco ale tak naprawdę nie wymaga dużego wysiłku. Spróbujemy o tym przekonać omawiając każdą z tych czynności z osobna.

 

Choć ignorantia iuris nocet, to jednak nie można wymagać od podróżnych, aby pamiętali wszystkie przepisy składające się na prawa pasażerów lotniczych. Trudno też oczekiwać, że każdy pasażer będzie chciał nosić przy sobie papierową wersję tekstu rozporządzenia 261/04, które zresztą, samo w sobie, wszystkich przysługujących praw nie opisuje. Całe szczęście można dzisiaj skorzystać z dobrodziejstw technologii i za pomocą smartfona połączyć się z Internetem w poszukiwaniu należnych nam praw. Komisja Europejska prowadzi stronę „europa.eu/youreurope/”, gdzie można znaleźć m.in. opis odpowiednich przepisów i wysokości odszkodowania. Podobne informacje zwierają portale prowadzone przez komercyjne firmy odszkodowawcze. Wystarczy przed odlotem wybrać najbardziej nam odpowiadającą stronę i zapisać ją w smartfonie. Jako, że zazwyczaj nieregularność rejsu spotyka nas na lotnisku z połączeniem z siecią nie powinniśmy mieć kłopotu. Zresztą coraz więcej linii lotniczych zaczyna udostępniać Internet na pokładzie, co daje możliwość surfowania nawet w trakcie lotu. Oczywiście linie lotnicze mają obowiązek informowania pasażerów o ich prawach, więc dostęp do takich informacji powinien być zapewniony, co wynika wprost z art. 14 rozporządzenia. Lepiej jednak polegać jest na własnych źródłach, bo czasami nakaz informowania nie jest przez przewoźników respektowany, a podana informacja bywa niepełna lub nieaktualna. Kiedy zacząć przeglądać wybrany portal? W przypadku odwołania rejsu lub odmowy przyjęcia na pokład natychmiast, w przypadku dużego opóźnienia po około półtorej godzinie oczekiwania. Jeśli, bowiem mamy do czynienia z krótkim rejsem do 1.500 kilometrów, linie lotnicze powinny zacząć się nami „opiekować” (zapewnić posiłek i napoje), jeśli spodziewają się, że opóźnienie przekroczy 2 godziny.

 

Gdy mamy już zapewniony dostęp do wyczerpującej informacji nt. należnych nam praw możemy udać się na lotnisko. Tu też jednak trzeba wykazać się spostrzegawczością i czujnością. Gdy jesteśmy skonfrontowani z jednym ze zdarzeń uprawniających nas do odszkodowania, musimy postarać się jak najlepiej zapamiętać jego okoliczności. Oczywiście, jako że pamięć ludzka jest zawodna, szczególnie gdy jesteśmy narażeni na stres, lepiej opisać sytuacją, z jaką mieliśmy do czynienia. Nie zawsze posiadamy długopis i kartkę papieru pod ręką, ale tu znów przychodzi nam w sukurs smartfon, w którym możemy zrobić kilka krótkich zapisków. Najważniejsze jest zanotowanie, jaką przyczynę zakłócenia rejsu podają przedstawiciele przewoźnika. Czasami przyczyny podawane przez obsługę lotniskową są inne niż te, podawane już w samolocie przez personel latający. Próbujmy to w jakiś sposób zaznaczyć. Jako, że po licznych prokonsumenckich wyrokach Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej zdarzeń stanowiących okoliczność nadzwyczajną umożliwiającą liniom lotniczym niewypłacenie odszkodowania jest niewiele, a jedną z nich pozostają trudne warunki atmosferyczne, warto zwrócić uwagę na pogodę panującą na lotnisku. Zresztą zazwyczaj trudno jest ją przegapić, bo chodzi o tak widoczne zjawiska jak wichury, burze czy śnieżyce. Jeśli komunikaty o przyczynach zdarzenia nie są podawane, nie zawadzi się o nie zapytać. Całe to zbieranie informacji ma na celu przygotowanie opisu zdarzenia w momencie składania skargi. Czym lepiej opisane okoliczności wydarzenia, tym większa szansa szybkiego otrzymania pieniędzy.

 

Dokumentując zdarzenie nie możemy zapominać o zbieraniu i zachowywaniu wszystkich dokumentów świadczących o zaistnieniu danej sytuacji lub poniesieniu kosztów. A więc gromadzimy bilety, karty pokładowe, przywieszki bagażowe, rachunki za zakupione napoje i jedzenie, faktury za noclegi w hotelach, paragony za usługi taksówkowe, bilety kolejowe itp. Wiele osób nienawidzi kolekcjonowania tej „makulatury”, ale przydaję się to z dwóch powodów. Po pierwsze, jeśli linie lotnicze nie zapewniły posiłków, ani napojów lub jeśli sami musieliśmy opłacić nocleg w hotelu oraz transport do i z niego na lotnisko, to rachunki i faktury będą podstawą dla przewoźnika do zwrotu poniesionych wydatków. Tak udokumentowane koszty linie lotnicze pokrywają bez większych oporów. Oczywiście nie powinniśmy liczyć na zwrot noclegu w hotelu Raffles czy poczęstunku złożonego z trzech butelek szampana Dom Perignon i dwóch tuzinów ostryg, ale przeciętne wydatki powinny nam zostać zwrócone. Po drugie karty pokładowe czy przywieszki bagażowe zapewnią łatwiejsze dochodzenie odszkodowania w sądach, które często wymagają od pasażera udowodnienia, że stawił się do odprawy we właściwym czasie. Dla nienawidzących papierów rada. Po prostu należy przeznaczyć jedną kieszeń w torbie podręcznej na zbieranie tych wszystkich kwitków. W trakcie podróży nie trzeba z nimi nic robić, wystarczy, że są, nawet byle jak wrzucone do tej kieszeni. Dopiero, gdy dotrzemy na miejsce i uznamy, że wszystko przebiegło pomyślnie można tej „makulatury” się pozbyć.

 

Reasumując powtórzmy trzy niezbędne działania.

  1. Zapewnij sobie dostęp do informacji o prawach pasażerów lotniczych.
  2. Dokumentuj zdarzenie opisując je.
  3. Zbieraj i zachowuj dokumenty.

 

Życzymy wszystkim, żeby nie musieli korzystać z powyższych rad. Gdyby jednak byli do tego zmuszeni, to te 3 punkty zapewnią możliwość skutecznego dochodzenia zwrotu kosztów albo odszkodowania od przewoźnika niezależnie czy nastąpi to na podstawie zwykłej skargi złożonej bezpośrednio w linii lotniczej czy też w konsekwencji sporu sądowego.

 

 

Krzysztof Loga-Sowiński

 

 

 

 

Tagi:

Bilety | Komunikacja | Linie lotnicze | Lotnisko | Odszkodowanie | Opóźnienia | Pasażer | Prawo | Procedury | Samolot | Usługi


powrót


Aby otrzymać dostęp do komentowania artykułów musisz się zalogować.

LOGIN

HASŁO




Jeżeli nie masz jeszcze konta, załóż je teraz

Rejestracja


Komentarze do tego artykułu:

REKLAMA


REKLAMA



Informacje EKES



REKLAMA


Giełda transportowa
Clicktrans.pl







Home | O nas | Polityka prywatności | Korzystanie z serwisu | Reklama w portalu | Kontakt | Mapa strony